Osoba, u której zdiagnozowano obecność koronawirusa, zmarła w sobotę w stanie Waszyngton, na północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych - poinformowały stanowe władze medyczne, cytowane przez lokalne media.
To pierwsza ofiara śmiertelna Covid-19 w USA.
Tożsamość ofiary śmiertelnej koronawirusa ujawnił podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie prezydent Donald Trump, który wyjaśnił, że "chodzi o kobietę po pięćdziesiątce". Była to pacjentka wysokiego ryzyka - powiedział. Jej ogólny stan zdrowia był zły, a zakażenie doprowadziło u niej do poważnych powikłań - zaznaczył.
Trump dodał, że niepokój władz budzi stan czterech innych osób, u których stwierdzono obecność koronawirusa. Znajdują się one na oddziałach intensywnej terapii.
Wielka Brytania ogłosiła, że liczba zakażonych koronawirusem wzrosła o trzy osoby i wynosi obecnie 23.
"Do godz. 9 w sobotę badaniom na obecność wirusa poddano 10 483 osób; u 10 460 wykluczono zakażenie, a u 23 je potwierdzono" - podał resort zdrowia.
Media nie podają, gdzie osoby, u których obecność Covid-19 potwierdzono w sobotę, mogły mieć z nim kontakt.
Epidemia koronawirusa Covid-19, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, rozpoczęła się w grudniu ubiegłego roku na targu w mieście Wuhan, stolicy prowincji Hubei w środkowych Chinach, gdzie obok żywności sprzedawano m.in. dzikie zwierzęta.
W sumie na świecie zakażonych koronawirusem jest dotąd ponad 85 tys. ludzi, z których blisko 3 tys. zmarły.