Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Teluk,
19.03.2020 15:00

Uwaga na chińską dezinformację

Ze zdumieniem przyglądam się powielaniu informacji chińskiej ambasady przez prawicę i przyjmowaniu antyamerykańskiej retoryki w kwestii koronawirusa. Na ten czas wiemy mniej więcej tyle, że wirus SARS-CoV-2 jest prawdopodobnie pochodzenia odzwierzęcego, dlatego mówienie o chińskim wirusie czy wirusie z Wuhanu, zważywszy na jego ognisko, jest uzasadnione.

Widzimy za to oburzenie Pekinu, gdy takiego sformułowania użył prezydent Donald Trump. Chińskie MSZ zdecydowało o odwołaniu amerykańskich korespondentów w USA i wystąpiło przeciw stygmatyzowaniu Państwa Środka. Chiny sugerują też nieustannie, że wirus został tam zaszczepiony przez Amerykanów. Faktem jest jednak, że w Europie znalazł się dzięki chińskiej mniejszości we Włoszech. Dlatego nie należy do końca ufać pekińskiej narracji, zarówno jeśli chodzi o obecną pomoc, jak i sposoby radzenia sobie z wirusem. Kilka paczek artykułów higienicznych nie przykryje prawdy o tym, co naprawdę zdarzyło się w Wuhanie. Oby nie był to drugi pl. Tiananmen.
Autor jest prezesem Instytutu Globalizacji.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane