W centrum Waszyngtonu zwierzęta te można wypatrzeć koło stanowiących wizytówkę miasta - Pomnika Waszyngtona, Kongresu czy Białego Domu. Niektórzy internauci w USA piszą nawet w mediach społecznościowych o pladze.
Zajmujący się naukowo gryzoniami Bobby Corrigan uspokaja jednak, że sam fakt, że szczury są teraz zauważane częściej, nie oznacza, że ich przybyło.
- Więcej szczurów jest widocznych tam, gdzie były wcześniej mocno uzależnione od odpadków z restauracji i sklepów, które teraz są zamknięte z powodu epidemii
- tłumaczył portalowi telewizji Fox News.
Mieszkający w Nowym Jorku Corrigan ostrzega, że niektóre spanikowane szczury walczą ze sobą, a w poszukiwaniu jedzenia mogą nawet wejść do budynków. - Wygłodniałe szczury, tak jak większość ssaków, stają się agresywne, zabijając i zjadając inne szczury, byleby przeżyć - wyjaśnia.
Szczury, które mają zapewnione jedzenie, nie są agresywne - uspokaja. Wychodzą wtedy na ulice głównie w nocy i dla większości mieszkańców miast pozostają niewidoczne.