Widać zrozumienie turystów w związku z wprowadzeniem obostrzeń, ale są jednostki, które usiłują dotrzeć na wypoczynek pod Tatry. Wówczas kończy się to zawróceniem lub mandatami
– powiedział asp. szt. Wieczorek.
Policja przez cały świąteczny weekend na drogach dojazdowych do Zakopanego i miejscowości turystycznych Podhala kontroluje, czy kierowcy przemieszczają się zgodnie z obostrzeniami. Miejsca noclegowe i hotele w związku z epidemią pozostają zamknięte. Obowiązuje całkowity zakaz wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Nieczynne są też wszystkie atrakcje turystyczne, jak np. spływ przełomem Dunajca.
Za złamanie zakazu przemieszczania się w celach turystycznych policja może ukarać mandatem do 500 zł i skierować dalsze postępowanie do sanepidu. Wówczas należy się liczyć z konsekwencjami finansowymi nawet do 30 tys. zł.