Pierwszy odcinek rozrywkowego serialu ma zostać wyświetlony przez program pierwszy telewizji publicznej we wtorek, w godzinach największej oglądalności. W produkcji wystąpią znani aktorzy (m. in. Carlos Bardem), którzy indywidualne skecze nakręcili w swoich domach.
💥¡Llega 'Diarios de la cuarentena', una sitcom realista e íntima sobre el lado más divertido de la convivencia en tiempos de pandemia!
— RTVE Comunicación (@RTVE_Com) April 2, 2020
📺 Estreno (y risas aseguradas) el martes a las 22:05 h en @La1_tve pic.twitter.com/Gk34fN2Jyk
Wielu internautów wyraziło w mediach społecznościowych oburzenie z powodu serialu. „Ponad 13 tys. zmarłych z powodu koronawirusa, a oni mają humor. Pielęgniarki nie mają środków ochronnych, (w szpitalach -red.) nie ma respiratorów, nie ma testów, ale na to znajdują pieniądze publiczne” - napisał jeden z nich, cytowany przez dziennik „El Confidencial”. „Na maseczki ochronne nie ma pieniędzy, ale dla (popierającego Zjednoczoną Lewicę -red.) Carlosa Bardema, tak” - stwierdził inny. „Gdzie tu jest empatia? Co za moralność, zrobić parodię ze zmarłymi i zakażonymi w tle, czy wy jesteście ludźmi?” - napisał kolejny internauta. „W telewizji publicznej, opłacanej z naszych podatków, mamy śmiech zapewniony, choć tysiące rodzin jest w żałobie” - skomentował inny użytkownik.
Znany bloger Elentir na portalu outono.net ocenił sprawę jako szokującą.
- Hiszpania znajduje się w sytuacji dramatycznej; w jakiej głowie wylęgł się pomysł, aby zrobić komedię na temat pandemii, która przyniosła nam tyle bólu? To lekceważenie zmarłych, chorych i ich rodzin
- dodał.
„13 tysięcy zmarłych i kraj na skraju ruiny, ale rządowa telewizja pokaże nam zabawną stronę. Ohyda” - oceniła deputowana z ramienia prawicowej partii Vox Carla Toscano.
Do poniedziałku w Hiszpanii w wyniku Covid-19 zmarło ponad 13 tys. ludzi, potwierdzono ponad 135 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Od czasu wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego w połowie marca nastąpił bezprecedensowy spadek zatrudnienia - ubyło prawie 900 tys. miejsc pracy i zarejestrowało się ponad 300 tys. nowych bezrobotnych. Ogólna liczba bezrobotnych wzrosła do 3,5 mln. Sytuację na rynku pracy dziennik "El Pais" nazwał „katastrofalną”.