- Jesteśmy na etapie zakończenia fali pandemii, którą mieliśmy od stycznia do kwietnia. Potrzebujemy około 2-3 miesięcy, aby "narodziła się" nowa fala, pamiętajmy, że codziennie nadal identyfikujemy osoby zakażone. Oczywiście rozmiar zakażeń jest zupełnie inny niż miesiąc temu, ale to nie znaczy, że zagrożenie minęło. Wszystko zależy od tego, jak to będzie wyglądało pod kątem szczepień społeczeństwa
- powiedziała mikrobiolog, przewodnicząca zespołu kontroli zakażeń szpitala wojewódzkiego w Szczecinie dr n. med. Joanna Jursa-Kulesza.
Dodała, że jest to realny scenariusz, "jeśli społeczeństwo pozostanie na tym etapie szczepień, na którym jest obecnie", a więc jeśli nie nastąpi sytuacja, w której więcej niż 70 proc. społeczeństwa będzie miało wytworzoną odporność czynną (na skutek przebytej choroby) lub bierną (po szczepieniu).
- Czwarta fala jest nieunikniona, nawet pod tym względem, że w naszym kraju pogoda sprzyja infekcjom "kataralnym" w okresie jesienno-zimowym i zimowo-wiosennym
- wskazała lekarka.
Wariant delta
Zaznaczyła, że uzasadniona jest obawa przed wariantem Delta wirusa SARS-CoV-2, który według analityków będzie odpowiedzialny za ponad 70 proc. infekcji wirusem w Polsce we wrześniu.
- Biorąc pod uwagę, że ten wariant wirusa SARS-CoV-2 jest tak bardzo zakaźny, to znaczy, że jedna osoba zakaża od 5 do 8 osób (przy wariancie brytyjskim mieliśmy od 3 do 5 osób) zakaźność będzie o 30-40 proc. większa - powiedziała dr Jursa-Kulesza.
[polecam:https://niezalezna.pl/401187-wariant-delta-przyspiesza-epidemie-w-portugalii'
Wskazała, że bardzo ważne są informacje o miejscach, w których znajduje się najwięcej osób nadal wrażliwych na wirusa, a więc niezaszczepionych i takich, które nie przebyły COVID-19, aby wiadomo było, gdzie nowy wariant może potencjalnie bardzo szybko się rozprzestrzeniać. Dlatego włodarze miast, powiatów, gmin, gdzie szczepienia nie są realizowane w zadowalającym tempie "muszą poważnie wziąć pod uwagę ryzyko nagłej zwiększonej liczby zakażeń już wczesną jesienią".
Wyjaśniła, że można się spodziewać choroby u osób zaszczepionych lub ozdrowieńców, ale będzie ona miała "zupełnie inny wymiar", będzie zdecydowanie łagodniejsza w przebiegu.
Prof. Banach: Czwarta fala pandemii jest nieuchronna
Naukowiec przewiduje, że może wystąpić czwarta fala zakażeń koronawirusem i zachorowań na COVID-19. - Chociaż, biorąc pod uwagę liczbę osób zaszczepionych, będzie mniejsza - jeśli chodzi o liczbę dzienną zakażeń - ale czwarta fala pandemii jest nieuchronna - powiedział i dodał, że kolejna fala może trwać dłużej niż poprzednie.
- Naiwnością byłoby twierdzić, że wariant delta nie zaatakuje Polski. Szczególnie, że w wakacje podróżujemy po całym świecie - argumentował profesor. - Myślę, że musimy się na to przygotować - podkreślił, ale zaznaczył, że trudno teraz określić, kiedy dokładnie nadejdzie czwarta fala pandemii.
Zdaniem lekarza wariant delta to najgroźniejszy dotychczas rodzaj koronawirusa. - Delta zdecydowanie jest najniebezpieczniejszym wariantem SARS-CoV-2, chociaż już słyszymy o wariancie delta plus czy kappa" – poinformował. "Zakładam, że tych wariantów koronawirusa będzie w najbliższych latach bardzo dużo - przyznał.
Naukowiec nie ma wątpliwości, że za jakiś czas będą potrzebne kolejne szczepienie na COVID-19 kolejną dawką preparatu antycovidowego. - Patrząc na historię szczepień, w większości sytuacji, mamy jednak +doszczepienia+, a szczególnie wtedy, kiedy pojawiają się nowe warianty patogenu - tłumaczył.
- Wszystko wskazuje na to, że szczepionki przeciwko COVID-19 są na razie skuteczne wobec wszystkich znanych wariantów koronawirusa, w tym nawet w ponad 90 procent przypadków przeciwko wariantowi delta - zapewnił Banach.
Profesor, mimo – jak to określił - relatywnie niewygórowanej ceny preparatów antycovidowych, skłania się jednak ku utrzymaniu przez rząd darmowych szczepień.
- Obserwując obecną gotowość do szczepienia się przeciw COVID-19, boję się, że ten element odpłatności za zastrzyk, spowoduje, iż jeszcze mniej osób będzie chciało się poddać zabiegowi - przekonywał. - To przemawia za tym, aby kolejne dawki szczepionek były darmow - argumentował prof. Banach.