Premier Morawiecki poinformował, że wspólnie z szefem resortu zdrowia Adamem Niedzielskim i Radą Medyczną postanowił dokonać modyfikacji związanych z planem wprowadzania łagodniejszych zasad bezpieczeństwa związanych z pandemią COVID-19. Zapowiedział, że branża sportowa, a także instytucje kultury, będą otwarte wcześniej niż planowano.
Od 28 maja zaczną działać w reżimie sanitarnym kluby fitness, baseny, siłownie i solaria.
Prof. Zajkowska wskazała, że "dająca się zaobserwować tendencja spadkowa zachorowań na Covid-19 uzasadnia luzowanie obostrzeń, należy jednak nadal monitorować sytuację, żeby zareagować, gdy będzie potrzeba". Dodała, że "należy pamiętać, że poluzowanie obostrzeń nie oznacza ich zniesienia i nadal obowiązuje przestrzeganie reżimu sanitarnego".
Największe wątpliwości budzi, zdaniem prof. Zajkowskiej, zapowiedź otwarcia klubów fitness i siłowni.
- Co do tego, że na powietrzu sport można uprawiać, nikt nie ma wątpliwości. Natomiast w zamkniętych pomieszczeniach te wątpliwości już się pojawiają
- powiedziała.
Dodała, że "z poprzedniego okresu wiemy, że często do zakażeń dochodziło właśnie w klubach sportowych i siłowniach. Aktywność sportowa odbywa się w zamkniętych pomieszczeniach, kiedy wysiłek oddechowy powoduje większą emisję bioaerozolu, który może być zakaźny. Mniejsze ryzyko zakażenia widziałabym natomiast na basenach, bo tam bezpośredni kontakt z wydychanym bioaerozolem jest mniejszy". Przypomniała o konieczności dezynfekowania sprzętu, wietrzeniu pomieszczeń, zachowaniu dystansu społecznego.
Od 21 maja rząd zapowiedział otwarcie kin, teatrów, filharmonii oraz innych instytucji kultury.
- Tu również ważne jest zachowanie reżimu sanitarnego: mniejsza liczba osób w salach, zachowanie odstępu między siedzącymi w kinie czy na koncercie
- przypomniała prof. Zajkowska.
Zdaniem prof. Zajkowskiej "ważne jest to, żeby obostrzenia znoszone były sekwencyjnie, żeby móc obserwować czy nie powodują zwiększenia liczby zakażeń i ewentualnie się z nich się wycofać".