Ppłk Elżbieta Krakowska poinformowała w środę, że więźniowie z 45 zakładów karnych i aresztów śledczych na szeroką skalę szyją maseczki i odzież ochronną oraz, że zatrudniają ich największe przywięzienne zakłady pracy, które w czasie epidemii przestawiły swe produkcje.
Dodała, że w jednym z nich dodatkowo ruszyła w tym tygodniu produkcja środków dezynfekujących, a do produkcji maseczek, odzieży ochronnej służba więzienia zaangażowała skazanych także w ramach zajęć resocjalizacyjnych, terapii zajęciowej lub zajęć własnych.
Jak przekazała rzeczniczka Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, więźniowie szyją maseczki dla ministerstwa sprawiedliwości, sądów, prokuratur, jednostek penitencjarnych, a także dla szpitali, placówek medycznych i fundacji.
Podała też, że miesięcznie udaje się wyprodukować około miliona maseczek, 40 tys. fartuchów, około 10 tys. kombinezonów ochronnych, a także 80 tys. litrów płynów dezynfekujących.
"W zakładach karnych i aresztach śledczych jest spokojnie, nastroje osadzonych nie budzą zastrzeżeń, na co wpływ ma możliwość korzystania z dodatkowych rozmów telefonicznych i przez komunikatory internetowe, dodatkowe zajęcia oraz częste rozmowy indywidualne wychowawców i psychologów"
– powiedziała ppłk Krakowska.
Podkreśliła, że nie zaobserwowano tam wzmożonego napięcia aktualną sytuacją epidemiologiczną w kraju. "Skazani ze spokojem przyjęli decyzje w sprawie wstrzymania widzeń, pracy poza terenem zakładów karnych i inne obostrzenia" – stwierdziła ppłk Krakowska.
Zwróciła się też z apelem do wszystkich, którzy wypowiadają się publiczne na temat sytuacji w więziennictwie, aby w tym szczególnym czasie, w jakim znajduje się państwo, społeczeństwo, a także jednostki penitencjarne przekazywać jedynie rzetelne i sprawdzone informacje.
"Brak odpowiedzialności za słowa mogą wzbudzać niepotrzebny niepokój, mogą być po prostu niebezpieczne" – zaapelowała ppłk Krakowska.
Wcześniej ppłk Krakowska informowała, że funkcjonariusze, którzy mają kontakt z więźniami, muszą nosić maski ochronne. Wprowadzono też całkowity zakaz wyjść więźniów na zewnątrz do pracy.
Rzeczniczka prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej przypomniała, że wstrzymane są odwiedziny we wszystkich aresztach śledczych i zakładach karnych, a wszystkim wchodzącym na teren więzień mierzona jest temperatura. Osoby, które mają gorączkę, nie są wpuszczane.
Dodała, że Służba Więzienna do minimum ograniczyła też transporty osadzonych i przemieszczanie się w ramach oddziałów. "Obowiązują przyjęte i opracowane kilka tygodni temu wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym procedury postępowania i kryteria kwalifikacji osadzonych, wobec których istnieje zagrożenie zakażenia koronawirusem. Każdy podejrzany przypadek zgłaszany jest do Sanepidu" - podkreśliła.
Zaznaczyła, że w zakładach karnych i aresztach śledczych jest tylko jeden osadzony, który został przyjęty do jednostki z już zdiagnozowanym zakażeniem koronawirusem.
"To jeden z dwóch tymczasowo aresztowanych, wobec których sąd zastosował areszt, gdyż nie stosowali się do zaleceń kwarantanny. Zgodnie z procedurami sanitarnymi obowiązującymi w stanie epidemii, przebywa on w specjalnie przygotowanym na czas epidemii izolatorium, w oddzielnym budynku, w całkowitej izolacji, gdzie ma kontakt wyłącznie z personelem medycznym. Jego stan zdrowia jest dobry i na bieżąco monitorowany" – powiedziała ppłk. Krakowska.
Poinformowała, że druga z tych osób została umieszczona poza jednostką penitencjarną w szpitalu zakaźnym, ponieważ zdiagnozowano u niej również inne choroby.
Zgodnie z zaleceniami GIS, 52 więźniów poddanych jest profilaktycznej obserwacji medycznej w warunkach izolacji, ponieważ przed umieszczeniem w zakładzie karnym przebywali w krajach, gdzie występuje koronawirus lub mogli mieć kontakt z osobą zarażoną. Wszystkie zakłady karne i areszty śledcze zostały zaopatrzone w odpowiedni zapas wirusobójczych płynów dezynfekcyjnych, środków higienicznych i medycznych, w tym maseczek ochronnych, kombinezonów, rękawic. Kilka razy dziennie przeprowadza się dezynfekcję w pomieszczeniach, np. wejść, klamek, drzwi, aparatów telefonicznych.