-To trzęsienie ziemi dla gospodarki. Jako pierwszy kraj w Europie wprowadziliśmy środki, by nie wprowadzać nowych przypadków. Wprowadzenie sanitarnej kontroli granic pomaga nam spowolnić napływ pandemii. Dodatkowo, wprowadzamy inne działania
- mówił premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Richardem Questem.
Tłumaczył, że układ z Schengen daje prawo państwom uczestniczącym czasowe zawieszenie zasad funkcjonowania. - To zrobiliśmy. Przywróciliśmy kontrole, bo wiemy, że większość nowych przypadków przybywała zza granicy, z Włoch, Hiszpanii. To dlatego kontrole pozwoliły nam umieścić większą liczbę ludzi w kwarantannie i spowolnić proces - tłumaczył szef polskiego rządu.
Ocenił, że "w porównaniu do innych krajów Unii wprowadziliśmy stosunkowo bardziej restrykcyjne środki i wydają się dość skuteczne, bo mamy mniej nowych przypadków niż inne kraje".
- Wprowadziliśmy restrykcje dotyczące restauracji, barów, zamknęliśmy czasowo szkoły i przedszkola. Cały kraj jest zamrożony, co zresztą jest bardzo groźne dla naszej gospodarki, ale bardzo w tej sytuacji potrzebne na kilka tygodni, po których bardzo szybko będziemy w stanie przywrócić pełną funkcjonalność
- mówił Morawiecki.
Premier wyjaśnił, że kluczowe jest chronienie miejsc pracy i przedsiębiorstw, tak aby udało im się przetrwać trudny okres.
Powiedział też, że kryzys wywołany pandemią koronawirusa jest zupełnie inny od kryzysu finansowego z 2008 r., gdyż teraz - jak zauważył - przerwane zostały globalne łańcuchy dostaw w całej gospodarce światowej.
Od weekendu w Polsce obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego wprowadzone rozporządzeniem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.Przewiduje ono, że w okresie od 14 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza się stan zagrożenia epidemicznego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2.
W związku z zagrożeniem koronawirusem rząd zdecydował o ograniczeniu funkcjonowania centrów i galerii handlowych. Sklepy spożywcze, apteki, drogerie i pralnie będą czynne. Inaczej działać będą restauracje i bary – zamówienia możliwe tylko na wynos lub z dowozem.