Eksperci zwracają uwagę, że aby odciążyć służbę zdrowia, a tym samym pomóc w walce z koronawirusem, konieczne jest ograniczenie liczby ofiar wypadków drogowych, na co pozytywnie wpłynęłoby ograniczenie limitów prędkości.
We wniosku proponują oni, aby maksymalna prędkość pojazdów na autostradzie wynosiła 120 km/h, zaś na dwujezdniowej drodze ekspresowej 110 km/h. Dopuszczalna prędkość na jednojezdniowej drodze ekspresowej oraz na drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - według tej propozycji - wyniosłaby 90 km/h. Na pozostałych drogach - poza obszarem zabudowanym – 80 km/h, zaś w terenie zabudowanym całodobowo 50 km/h.
Eksperci swój wniosek uzasadniają m.in. statystykami policyjnymi, które - jak wskazano - potwierdzają, że znacznemu zmniejszeniu natężania ruchu drogowego towarzyszył w ostatnim czasie wzrost liczby poważnych wypadków drogowych.
Zwracają również uwagę, że fakt, iż zmniejszenie prędkości wpływa na mniejszą liczbę ofiar wypadków drogowych potwierdzają bardzo liczne badania, zarówno zagraniczne, jak i własne, m.in. opracowane na zlecenie resortu infrastruktury. Podkreślają przy tym, że prędkość 120 km/h to dla "przeciętnego człowieka" granica możliwości sprawnego uczestniczenia w ruchu.
W ocenie sygnatariuszy listu stan przestrzegania obowiązujących ograniczeń prędkości "jest wysoce niezadowalający".
"Badania potwierdzają, że w zależności od rodzaju drogi, nawet ponad 50 proc. kierujących pojazdami nie przestrzega obowiązujących ograniczeń"
- wskazują we wniosku.
Eksperci chcą również, by sądy uznawały świadome przekraczania dopuszczalnej prędkości w czasie epidemii za działanie o wysokim stopniu szkodliwości społecznej i - w związku z tym - stosowały wobec takich osób górne limity kar. Postulują również o "natychmiastowe przywrócenie możliwości egzekucji dopuszczalnej prędkości przez straże gminne".
Wniosek do szefów resortu zdrowia oraz infrastruktury o ograniczenie prędkości na drogach został opracowany we współpracy z ekspertami cyklu "Konferencje Specjalistyczne nauka-praktyka-biznes". Pod listem do ministrów Łukasza Szumowskiego i Andrzeja Adamczyka podpisało się 10 ekspertów i naukowców, m.in. z Politechniki Krakowskiej, Politechniki Lubelskiej, Polskiej Akademii Nauk, czy Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.