„Jeśli wolno mi coś zasugerować, Komisja (Europejska) powinna koncentrować swe wysiłki na walce z koronawirusem, a nie z Węgrami”
– oznajmiła Novak, proszona o odniesienie się do słów szefowej KE Ursuli von der Leyen.
Von der Leyen powiedziała, że jest „szczególnie zaniepokojona” środkami nadzwyczajnymi wprowadzonymi przez Budapeszt w związku z pandemią: „Podejmiemy działania w tej kwestii, jeśli będą niezbędne, tak jak to robiliśmy w przeszłości" - zadeklarowała.
Novak oznajmiła, że słowa von der Leyen o podjęciu w razie potrzeby działań to „wygodne i pozbawione większego znaczenia sformułowanie”, które jest „elementem komunikacji medialnej”. Jak dodała, „media nieustannie wywierają presję, na którą człowiek czuje się czasem w obowiązku odpowiedzieć”.
Odnosząc się do węgierskiej ustawy o ochronie przed koronawirusem, która wywołała kontrowersje w Brukseli, Novak oświadczyła, że ustawa ta jest zgodna z węgierską konstytucją i zastała przyjęta „klasyczną drogą parlamentarną i uchwalona większością 2/3”, odpowiada więc „tradycyjnemu modelowi demokratycznemu”.
30 marca na Węgrzech przyjęto ustawę, zgodnie z którą rząd może w czasie stanu zagrożenia "zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej".
Novak podkreśliła, że parlament może w każdej chwili wycofać kompetencje przyznane rządowi.
Pytana o sens przynależności Węgier do instytucji unijnych w sytuacji, gdy wizje Węgier i UE są „najwyraźniej nie do pogodzenia”, Novak zaprzeczyła, by nie dały się one pogodzić, i zapewniła, że są różne tylko „w kilku aspektach”.
„(…) prowadzimy stały dialog z instytucjami unijnymi. Wbrew temu, co sugerują niektórzy nasi krytycy, nie jesteśmy wrogami UE” - zapewniła.
Novak zapytano też o status rządzącej partii Fidesz w Europejskiej Partii Ludowej (EPL), gdzie jej członkostwo zostało zawieszone w marcu 2019 r.
„(…) mamy w EPL więcej przyjaciół niż wrogów. Jeśli chodzi o tych, którzy chcieliby naszego wykluczenia, to są oni przede wszystkim wrogami EPL, a nie Fideszu. Owszem, nie podzielamy wizji niektórych partii członkowskich, ale nie jest to przeszkoda nie do pokonania. Najważniejsze, by podzielać fundament w postaci wartości założycielskich EPL”
– oznajmiła.