W sumie w Belgii wykonano 220 204 testy na obecność koronawirusa, z czego 6162 w ciągu ostatnich 24 godzin.
W ciągu doby zanotowano 123 nowe hospitalizacje, a 65 osób opuściło szpitale. Obecnie przebywa w nich w sumie 3976 pacjentów.
„Spośród pacjentów w szpitalach, 876 przebywa na oddziałach intensywnej terapii, co oznacza spadek o 27”
- powiedział prof. Steven Van Gucht z belgijskiego centrum kryzysowego, cytowany przez dziennik "Brussels Times".
Dodał, że wśród tych pacjentów 566 jest obecnie podłączonych do respiratorów, co oznacza spadek o 34.
Spośród nowo zgłoszonych zgonów 78 miało miejsce we Flandrii, 40 w Walonii, a 16 w Brukseli. Całkowita liczba ofiar śmiertelnych w Belgii od początku epidemii wynosi obecnie 7331.
„Z tej liczby 46 proc. zgonów miało miejsce w szpitalach, a 53 proc. w domach opieki”
- powiedział Van Gucht.
Dodał, że liczby te wskazują, że epidemia "łagodnieje".
„Uważamy, że ryzyko można ograniczyć i kontrolować, pod warunkiem, że będziemy nadal chronić najbardziej narażone osoby w społeczeństwie, takie jak osoby starsze i osoby z chorobami. Jeśli będziemy mogli nadal chronić tych ludzi, możliwe będzie złagodzenie kilku środków” (podjętych w ramach zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii)
- dodał.
Władze Belgii zdecydowały w piątek wieczorem o zniesieniu kolejnych ograniczeń - 11 maja mają zostać otwarte wszystkie sklepy.