Zaproponowane w środę przez kolegium komisarzy zmiany mają pozwolić na przezwyciężenie paraliżu decyzyjnego UE wobec państw trzecich, które podejmują działania podważające demokrację, czy prawa człowieka.
- Sytuacje kryzysowe, takie jak ta, której jesteśmy obecnie świadkami w związku z pandemią koronawirusa, stawiają przed nami szczególne wyzwania, jeśli chodzi o zapewnienie możliwości skutecznego korzystania z praw człowieka oraz ich ochronę. W takich sytuacjach także nasze systemy demokratyczne są wystawione na próbę. Jest to jednocześnie okazja, aby Europa stanęła w obronie swoich wartości i interesów
- oświadczył dziś szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
Przyjęty przez Komisję plan działania zakłada, że UE będzie odgrywała większą rolę w promowaniu oraz obronie praw człowieka i demokracji w ramach swoich działań zewnętrznych. "27" ma to robić m.in. za pośrednictwem 140 delegatur rozsianych na całym świecie, a także poprzez biura w krajach trzecich i ambasady państw członkowskich.
Unijne działania mają się skupiać m.in. na ochronie i wzmacnianiu pozycji jednostek, promowaniu globalnego systemu praw człowieka i demokracji, a także wykorzystywaniu możliwości i stawianiu czoła wyzwaniom związanym z nowymi technologiami.
Komisja zauważyła, że technologie cyfrowe mogą z jednej strony przyczyniać się do poprawy sytuacji dotyczącej praw człowieka i demokratyzacji, ale niewłaściwe ich wykorzystywanie niesie ze sobą ryzyko zwiększonej kontroli, monitorowania i represji.
Z danych przedstawionych przez KE wynika, że od 2015 r. ponad 30 tys. obrońców praw człowieka było chronionych przez UE za pośrednictwem specjalnego mechanizmu ProtectDefenders.eu. Tylko w 2019 r. UE podniosła sprawy obrońców praw człowieka w ramach dialogów i konsultacji z ponad 40 krajami.
Unia działała też na rzecz zniesienia kary śmierci. Od 2015 r. siedem krajów ją zlikwidowało: Burkina Faso, Gwinea, Benin, Kongo, Gwatemala, Surinam i Mongolia. Rezolucja, którą inicjowała UE, w sprawie moratorium ONZ na stosowanie kary śmierci, została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w grudniu 2018 r. przy wsparciu 121 krajów.
"Proponujemy dziś ambitny plan ochrony praw człowieka i demokracji na całym świecie, który chcemy zrealizować, korzystając sprawniej i skuteczniej z wszystkich naszych zasobów" - zaznaczył Borrell.
Wraz z planem działań w sprawie praw człowieka i demokracji KE też przedstawiła wniosek do Rady UE, który ma zapewnić szybsze i skuteczniejsze podejmowanie decyzji. Jeżeli propozycja uzyska poparcie, decyzja w sprawie przyjęcia planu zapadnie w Radzie Europejskiej jednomyślnie. To z kolei ma się przełożyć na to, że w kwestiach, które obejmuje plan, Rada UE będzie mogła podejmować decyzje większością kwalifikowaną.