Johnson wczesnym popołudniem opuścił szpital św. Tomasza w Londynie, gdzie przebywał od poprzedniej niedzieli z powodu zakażenia koronawirusem, w tym trzy dni na oddziale intensywnej terapii.
Brytyjski premier przyznał, że gdy został przyjęty na intensywną terapię, sprawy mogły się potoczyć w obie strony.
- Trudno znaleźć słowa, które wyraziłyby moją wdzięczność NHS za uratowanie mi życia, ale wcześniej chciałbym podziękować wszystkim w Zjednoczonym Królestwie za poświęcenie, którego dokonaliście i dokonujecie. (...) Mogę sobie jedynie wyobrazić, jak trudne jest zachowywanie zasad dystansu społecznego
- powiedział Johnson w pierwszym nagraniu na Twitterze zamieszczonym od czasu, gdy w poniedziałek wieczorem trafił na oddział intensywnej terapii.
- Chcę, żebyście wiedzieli, że w tę Niedzielę Wielkanocną wierzę, że wasz wysiłek jest tego wart i codziennie są tego dowody. Bo choć opłakujemy tych, którzy zabierani są nam tak licznie i chociaż walka nie jest jeszcze w żaden sposób skończona, dokonujemy postępu w tej niewiarygodnej narodowej bitwie z koronawirusem
- mówił brytyjski premier.
Johnson powiedział, że przez ostatnie siedem dni miał okazję osobiście widzieć, pod jaką presją znajduje się NHS. - Widziałem odwagę osobistą nie tylko lekarzy i pielęgniarek, ale też sprzątających, gotujących, każdego rodzaju personelu służby zdrowia - podkreślił szef rządu. Powiedział, że chce złożyć osobiste podziękowania lekarzom, w tym zwłaszcza tym, którym za podjęte decyzje w ostatnich dniach będzie wdzięczny do końca życia, a także opiekującym się nim pielęgniarkom.
It is hard to find the words to express my debt to the NHS for saving my life.
— Boris Johnson #StayHomeSaveLives (@BorisJohnson) April 12, 2020
The efforts of millions of people across this country to stay home are worth it. Together we will overcome this challenge, as we have overcome so many challenges in the past. #StayHomeSaveLives pic.twitter.com/HK7Ch8BMB5
Po raz kolejny zaapelował też do wszystkich o pozostanie w domach, co pozwoli zmniejszyć liczbę zakażeń, a tym samym zmniejszyć presję na NHS.
W niedzielę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia poinformowało o kolejnych 737 zgonach z powodu koronawirusa, wskutek czego liczba ofiar wzrosła do 10 612. Tym samym Wielka Brytania stała się piątym państwem świata, w którym liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 10 tys. Wielką Brytanię wyprzedzają pod tym względem Stany Zjednoczone, Włochy, Hiszpania i Francja.