Wydawać by się mogło, że nie ma na świecie osoby, która nie słyszała o koronawirusie. Okazuje się, że to jednak nie jest prawda. Jared Leto, aktor i frontman zespołu 30 seconds to Mars, dopiero wczoraj dowiedział się o epidemii.
12 dni temu rozpocząłem cichą medytację na pustyni. Byliśmy totalnie odizolowani. Żadnych telefonów, komunikacji. Nie mieliśmy pojęcia o tym, co się dzieje na zewnątrz. Wróciłem wczoraj do zupełnie innego świata. Takiego, który zmienił się na zawsze
- napisał aktor na Instagramie.
Dostaję wiadomości od przyjaciół i rodziny na całym świecie i dowiaduję się o tym, co się dzieje. Mam nadzieję, że jesteście zdrowi. Przesyłam pozytywną energię
- dodał.
Jared Leto nie jest jedyną osobą, która dopiero dowiedziała się o koronawirusie. Uczestnicy niemieckiej edycji "Big Brother", którzy przebywają w izolacji również nie mieli pojęcia o epidemii. Poinformowano ich o tym dopiero we wtorek.