Już wiadomo, że – jak to się mówi profesjonalnie – światowy łańcuch dostaw nie będzie taki sam. Widać, że gospodarki wielu krajów polegały zbytnio na gospodarce chińskiej. Na pewno więc skończy się moda na Chiny, będzie większe zróżnicowanie inwestycji i międzynarodowej współpracy gospodarczej. Trzeba się będzie zastanowić, czy już nie czas, by ograniczyć globalizację i tzw. turbokapitalizm. Przyniosły one przez minione dekady światu wiele korzyści, ale być może nadszedł moment, gdy straty zaczynają przewyższać korzyści. Nie tylko ze względu na koronawirusa. Już padają pokrewne pytania, ile państwa narodowego, a ile organizacji międzynarodowych. Najważniejsze zaś pytanie – niby banalne – jest takie, czy ludzie staną się lepsi, czy gorsi.