Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Koronawirus

Finowie pustoszą apteki. Jest reakcja rządu

„Lekarstw nie należy gromadzić na zapas” - zakomunikował w poniedziałek fiński urząd ds. rozwoju i bezpieczeństwa sektora farmaceutycznego (Fimea). Wydał też instrukcje dla aptek w celu reglamentacji podstawowych środków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych.

Autor:

Krajowy urząd zachęca mieszkańców do zakupu tylko takich leków, które są w danej chwili potrzebne. „Opanowanie w zakupach” - podkreślono w komunikacie - jest potrzebne, aby zapewnić krytyczne dostawy leków i jak najszybciej przywrócić sytuację do normalności.

Apteki otrzymały też instrukcje - dodano - aby jednorazowo klientom sprzedawać po jednym opakowaniu środków przeciwbólowych czy przeciwgorączkowych do samodzielnego leczenia, tj. bez recepty.

Fimea wydała oświadczenie po tym, jak w ostatni weekend zaobserwowano, że Finowie zaczęli „gromadzić leki na zapas” na taką skalę, że w niektórych punktach może tymczasowo brakować niektórych lekarstw.

Urząd podał, że główni dostawcy lekarstw odebrali rekordową liczbę zamówień. Apteki zwiększyły zamówienia o 50 proc. w stosunku do normalnego poziomu, co jest wzrostem historycznym - zauważa Fimea, zapewniając jednocześnie, że dostępność lekarstw w całej Finlandii nie jest zagrożona. Hurtownie przechowują zapasy odpowiadające ponad półrocznemu normalnemu zapotrzebowaniu.

"Krajowy zakład ubezpieczeń społecznych (KELA) poinformowała również, że w związku z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa apteki będą mogły, na podstawie decyzji farmaceutów, wprowadzać bardziej elastyczne okresy dostaw. Celem jest zmniejszenie liczby wizyt klientów w aptekach"

- odnotowała fińska agencja informacyjna STT.

Dotychczas w Finlandii potwierdzono ok. 250 przypadków infekcji koronawirusem (połowa w rejonie Helsinek), ale według szacunków Fińskiego Instytutu Zdrowia (THL) rzeczywista liczba zakażonych może być wielokrotnie wyższa ze względu na to, że testów nie wykonuje się już u wszystkich osób z objawami, a jedynie wśród poważniej chorujących, należących do grup ryzyka czy personelu służb socjalnych i medycznych.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Koronawirus