"Pacjentka zmarła w szpitalu zakaźnym w Tychach. Trafiła tam ze szpitala w Blachowni, gdzie była leczona na ostrą niewydolność oddechową. Pobrane do badania próbki wykazały obecność koronawirusa w jej organizmie. Niestety, kobieta miała już szereg innych chorób, a wirus tylko pogłębił ciężki stan i przyczynił się do śmierci"
- przekazała rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.
Na inne - oprócz zakażenia koronawirusem - schorzenia cierpiały też osoby, które w ostatnich dniach zmarły w woj. śląskim na skutek COVID-19.
W poniedziałek poinformowano o 73-letniej mieszkance Mysłowic, również zmarłej w szpitalu w Tychach, a także o śmierci w tej samej placówce 83-letniej kobiety z Zabrza, która trafiła tam 25 marca w ciężkim stanie, po kontakcie z zakażoną osobą ze swego otoczenia.
W niedzielę podano informację o spowodowanej wirusem SARS-CoV-2 śmierci trzech innych osób z regionu: 72-latka z Bestwiny k. Bielska-Białej, który zmarł w szpitalu w Tychach, zmarłego w szpitalu w Raciborzu 82-letniego mieszkańca Sośnicowic k. Gliwic oraz 75-letniego bytomianina, który zmarł w szpitalu w tym mieście.
Ponadto ponad tydzień temu w Tychach zmarł 83-latek ze Szczyrku, który miał wcześniej kontakt z gośćmi z Holandii. Kilka dni później poinformowano o śmierci 71-letniego mężczyzny w szpitalu w Cieszynie. Zaraził się od osoby z najbliższego otoczenia, po jej powrocie z zagranicy.
Ponadto we wtorek po południu poinformowano o 19 kolejnych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem w woj. śląskim. Troje zarażonych to mieszkańcy Katowic, siedem osób jest z okolic Lublińca, dwie spod Częstochowy, a dwie z Sosnowca. Pozostali pacjenci są z Czeladzi, Dąbrowy Górniczej, Bytomia oraz powiatów myszkowskiego i tarnogórskiego. Stan większości z nich pozwala na leczenie w domu.