Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej mjr Elżbieta Pikor, sytuacja na przejściu jest stabilna.
Przypomniała, że przez przejście w Korczowej odbywa się ruch osobowy i towarowy. "Na przekroczenie granicy po polskiej stronie oczekuje ok. 400 tirów. Z kolei po stronie ukraińskiej jest to 300 tirów" – zaznaczyła.
Jak podała rzeczniczka, od północy do godz. 6.00 w poniedziałek do Polski wjechało 4 tys. osób, wyjechało natomiast zaledwie 88 osób.
Mjr Pikor przypomniała, że rząd Ukrainy wprowadził, podobnie jak Polska, zakaz wjazdu do tego kraju osób bez obywatelstwa tego kraju (z wyjątkami).
Jeszcze w niedzielę samochody ciężarowe na wyjazd z Polski czekały 38 godzin, auta osobowe 15, a autokary 11 godzin. W związku ze wzmożonym ruchem granicznym Straż Graniczna wprowadziła uproszczoną kontrolę.
Pozostałe podkarpackie przejścia graniczne z Ukrainą: Medyka (ruch drogowy, pieszy i kolejowy), Budomierz i Krościenko są nieczynne.
Natomiast w porcie lotniczym w Jasionce, podobnie jak na pozostałych lotniskach w Polsce, wprowadzony został zakaz międzynarodowych lotów z wyjątkiem czarterowych przewożących obywateli polskich powracających do kraju.
Przywrócona została tymczasowa kontrola na granicy ze Słowacją. Na Podkarpaciu wyznaczony został punkt kontroli granicznej w Barwinku. Na tym przejściu, jak powiedziała mjr Pikor, ruch odbywa się na bieżąco.
W niedzielę o północy wprowadzono ograniczenia przy wjeździe cudzoziemców do Polski. Wjechać mogą wyłącznie cudzoziemcy, którzy są małżonkami albo dziećmi obywateli RP lub pozostają pod stałą opieką obywateli RP, cudzoziemcy posiadający Kartę Polaka, dyplomaci i ich rodziny, cudzoziemcy posiadający prawo stałego lub czasowego pobytu lub prawo do pracy w Polsce oraz inne osoby – po zgodzie komendanta głównego SG.
Wracający do kraju Polacy muszą poddać się kwarantannie. Wyjątkiem są osoby z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim oraz kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów. Te osoby nie są kierowane na kwarantannę.