Pierwsza Ateca była ze wszech miar poprawna i neutralna, może aż do przesady. Teraz jednak przeprowadzono delikatny lifting, który jednak jest tak udany, ze kilkoma delikatnymi pociągnięciami kreski projektanta samochodowi dodał charakteru. Nawet trudno napisać, co objęły zmiany. One nieco Atecę zaokrągliły (ale nie zabrały dynamiki), doszedł do tego nowy znaczek z tyłu i…już. Moim zdaniem auto zyskało to coś, czego nie miała jego pierwsza edycja.
Technicznie do tego auta już wcześniej trudno było się przyczepić. 190-konny silnik benzynowy w połączeniu z dwusprzęgłowym automatem sprawnie napędza samochód, którym jazda w każdym zakresie obrotów jest bardzo przyjemna. Ateca jest bardzo dynamiczna, choć dynamika ta jest okupiona, trzeba przyznać, sporym spalaniem. W mieście powyżej dziesięciu litrów nie jest niczym nadzwyczajnym, za to w trasie przy normalnym obchodzeniem się z pedałem przyspieszacza możemy zejść do 7,5-8 litrów.
Poza asfaltem, na polnych drogach, dzięki napędowi 4x4, olbrzymim kołom i sporemu prześwitowi, Ateca sobie poradzi bardzo łatwo. W środku pojemne wnętrze o regularnych kształtach i duży bagażnik zapewnią wygodną podróż pięciu pasażerom, a kierowca na desce rozdzielczej znajdzie wszystko, co potrzebne mu do zapewnienia sobie i pasażerom przyjemnej i bezpiecznej podróży. Szczególnie w wycenionej na 140 tysięcy złotych wersji FR, w której z pożytecznych dodatków trzeba dopłacać tylko do nawigacji (2932 złote).
Dane TECHNICZNE:
Silnik 1984 ccm
Moc 140 kW/190 KM 4200 obr/min
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,1 sek
Prędkość max. 212 km/h
Moment obrotowy (Nm/obroty) 320/1450-4200
Zużycie paliwa wg. producenta (średnie) 8.6 l/100 km
Masa własna/ Dopuszczalna masa 1466/2010 kg
Wymiary (dł./szer./wys. mm) 4381/1841/1615
Pojemność bagażnika 485 -1579 litrów
Cena modelu od (wersja Reference 1.0 115 KM) 87 800 zł
Samochód testowy (wersja FR: ok. 150 000 zł
Wyposażenie m.in.: 7 poduszek, klima aut. dwustrefowa, ESP, alarm, felgi aluminiowe, system multimedialny z nawigacją (opcja), czujniki i kamera parkowania