Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Tusk zabrał Polakom osłonę, ceny wystrzeliły. Analitycy: Nadciąga kolejna fala podwyżek cen paliw

To nie koniec podwyżek na stacjach. Po tym, jak rząd nie przedłużył programu CPN, a ceny paliw skoczyły już o ponad złotówkę na litrze, kierowców mogą czekać kolejne uderzenia po kieszeni. Najnowsze prognozy mówią nawet o benzynie za blisko 8 zł i dieslu zbliżającym się do 9 zł za litr. Przed takim scenariuszem ostrzegał dziś Daniel Obajtek. Były prezes PKN Orlen przekonywał, że obecne ceny są oderwane od realiów, a benzyna powinna kosztować 6,70 zł, zaś olej napędowy około 7 zł za litr.

Autor:

Kierowcy dopiero co odczuli pierwsze skutki zakończenia programu CPN, a już pojawiają się prognozy kolejnych podwyżek na stacjach. Rząd nie zdecydował się na przedłużenie mechanizmu, a wraz z początkiem września wróciła 23-procentowa stawka VAT na wybrane paliwa. Efekt był natychmiastowy – ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły o ponad złotówkę za litr.

Po zmianie cen wielu kierowców próbowało jeszcze zatankować przed końcem sierpnia, korzystając z obowiązujących wówczas niższych stawek. Na części stacji pojawiły się nawet chwilowe problemy z dostępnością paliwa. Teraz jednak okazuje się, że wrześniowy skok cen może być dopiero początkiem.

Kolejne podwyżki. Analitycy alarmują

Analitycy e-petrol.pl wskazują, że na krajowym rynku hurtowym w ostatnim czasie doszło do kolejnych dynamicznych podwyżek. Zmiany te nie zostały jeszcze w pełni przeniesione na ceny widoczne przez kierowców przy dystrybutorach, co oznacza, że w najbliższych dniach można spodziewać się dalszego wzrostu kosztów tankowania.

Według najnowszych prognoz benzyna E10 może w kolejnym tygodniu kosztować nawet blisko 8 zł za litr, a ceny oleju napędowego mogą zbliżyć się do 9 zł. 

Dziś rano podczas konferencji prasowej parlamentarzystów PiS, Daniel Obajtek - były prezes PKN Orlen ostrzegał przed kolejnymi podwyżkami cen. Wskazywał również, ile na ten moment realnie powinny kosztować paliwa. 

Dziś paliwo w Polsce powinno kosztować, jeżeli chodzi o benzynę, 95, powinna kosztować 6,70, a olej napędowy powinien dochodzić do 7 złotych. To są realne ceny i przy tych cenach Orlen również by zarabiał. Dlaczego mówię o zarobkach Orlenu? Bo oczywiście publikuje się miliardy, które zarobił Orlen, ale ukrywa się skrzętnie pewne dane. Orlen zarobił miliardy na marży rafineryjnej, bo to tak naprawdę daje potężną marżę. Nie marża detaliczna, nie marża hurtowa. Marża rafineryjna. Więc dlatego apelowałem do rządu, by przyjął taką samą ustawę jak w 2024 roku, gdzie zabrano z Orlenu 14 miliardów na zamrożenie cen gazu. Więc jeżeli Orlen jako jedyna firma w Polsce ma marżę rafineryjną, bo ma rafinerię i na tych marżach są miliardy, to w tym momencie powinni 5 miliardów przesunąć na zamrożenie cen. Ale tak się nie dzieje"

– mówił europoseł PiS.

 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, e-petrol.pl

NAJNOWSZE Gospodarka