Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Gospodarka

W polskiej hucie wygaszają wielki piec. "Czarzasty obiecał miliard złotych", "zlecenia przejęli Austriacy"

Wkrótce w ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej zgaśnie wielki piec nr 3, jeden z dwóch działających w zakładzie. Związki zawodowe powołały komitet protestacyjny, bojąc się, że decyzja o wygaszeniu będzie skutkować zwolnieniami. Związkowcy zapowiadają zaostrzenie protestów, ale największe pretensje, mają do rządu Donalda Tuska. Andrzej Karol, szef Krajowej Sekcji Hutnictwa Solidarności mówi portalowi niezalezna.pl: - Nie mamy mocy produkcyjnych w hutnictwie, a likwidujemy te już istniejące. W chwili, gdy za naszą granicą toczy się wojna, a za lat 15-20, ta wojna może dotrzeć i do nas. Powinniśmy mieć krajowy, stabilny rynek stali. Hasła rządu, o tym że zbudujemy przemysł zbrojeniowy, muszą oprzeć się na jakichś podstawach, których teraz nie ma.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce. Łącznie we wszystkich swoich zakładach zatrudnia ok. 10 tys. pracowników. W Dąbrowie Górniczej, w dawnej Hucie Katowice, pracuje ok. 4 tys. osób. W tej chwili są tu dwa wielkie piece – nr 2 i nr 3. Władze koncernu poinformowały, że we wrześniu br. rozpocznie się proces wygaszania pieca nr 3.

Reklama

Sytuacja jest zła i jeszcze się pogarsza

- Podjęliśmy taką decyzję z powodu niezmiernie trudnej i wciąż pogarszającej się sytuacji rynkowej. Złożyło się na nią wiele niesprzyjających czynników: bardzo wysokie ceny energii; fakt, że tylko europejscy producenci ponoszą koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu EU ETS oraz niewystarczające mechanizmy ochrony rynku - tłumaczy nam Marzena Rogozik z Działu Komunikacji i Dialogu Lokalnego ArcelorMittal Poland. - To wszystko sprawia, że do Polski napływają bardzo duże ilości wyrobów stalowych w zaniżonych cenach. W ostatnich trzech miesiącach odnotowaliśmy także znaczący spadek cen. Wszystkie, te czynniki negatywnie wpłynęły na nasze marże, co oznacza, że utrzymywanie pracy dwóch wielkich pieców jest w tych warunkach ekonomicznie nieuzasadnione.

Zarząd AMP podkreśla też, że wyłączenie wielkiego pieca jest tymczasowe. Mimo to, w dąbrowskiej hucie pracownicy powołali komitet protestacyjny. I wprawdzie w miniony piątek zakład podpisał ze stroną społeczną, związkami zawodowymi - porozumienie, że ok. 200 osób, które pracują przy wielkich piecach, znajdzie czasowe zatrudnienie, ale nastrojów to nie uspokoiło.

Obawiamy się skutków wygaszenia wielkiego pieca. 

- Obawiamy się skutków wygaszenia wielkiego pieca. Pracownicy są zdumieni tą decyzją, piec numer 3 był najtańszą jednostką produkcyjną, tutaj można było produkować stal po najmniejszych kosztach

- denerwuje się w rozmowie z nami Adam Wdowiak, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników ArcelorMittal Dąbrowa Górnicza. - Zgodnie z zawartym porozumieniem "wielkopiecownicy" są chronieni, ale huta - to nie tylko wielkie piece, ale też m.in. stalownia, trzy działy ciągłego odlewania stali. Wszystkie te działy są zagrożone. 

Wielkie piece to początek produkcji stalowniczej

Przewodniczący Wdowiak zwraca uwagę, że wielkie piece to początek stalowniczej produkcji wielkopiecowej. Potem surówka z wielkiego pieca jedzie na stalownię; w konwerterach dodaje się inne stopy, dolomity, itd. Z tego dopiero produkuje się odpowiednie gatunki stali. Flagowy produkt dawnej Huty Katowice tzw. długą szynę, długości 120 m, wytwarzany jest tylko w trzech miejscach w Europie - w Dąbrowie Górniczej w Polsce, w Niemczech, i w Austrii. 

- Polska straciła część zamówień, bo nasze zlecenia - z tego, co wiem - przejęli Austriacy. - Komitet protestacyjny w hucie jest nadal. Planujemy zaostrzenie protestów, sytuacja jest zła, a może być gorsza. Pojedziemy protestować na Wschód. Nasze dwa piece są ostatnie. Francja, Dunkierka, dostała pieniądze na modernizację pieców, przekształcenie ich w elektryki. Inni też modernizują swoje wielkie piece. A my jesteśmy w lesie

Produkujemy tyle stali, ile w latach 50.

Andrzej Karol, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ Solidarność: - Zamknięcie wielkiego pieca w ArcelorMittal Poland, to redukcja mocy produkcyjnych polskiego hutnictwa. Ta moc i tak wynosiła zaledwie ok. 2,5 mln ton rocznie. Tyle, ile w latach 50. ub. wieku. Teraz będzie jeszcze mniejsza. Redukcja kolejnego zasobu pozyskania stali, jest nie do odrobienia, bo nic jej nie zastąpi. Pierwotnie piec w Dąbrowie, miał być wyłączony w momencie, gdy rozpoczną się inwestycje w elektryki. Nie mamy ani jednego elektryka w Polsce, a piec w Dąbrowie będzie wyłączony... Inwestycje w przemyśle robi się na 15-20 lat do przodu. Nie na rok czy dwa. Jeśli nic się nie zmieni, będziemy musieli stal sprowadzać na dużą skalę, a to jest największa krzywda, jaka może spotkać polskie hutnictwo. Nie przebijemy nigdy cen produktów ze Wschodu, wiemy bowiem doskonale, że tam wszyscy mają gdzieś ETS-y i inne podatki obarczone polityką klimatyczną. Tylko dlatego jest taniej. A dzieje się tak, w chwili - gdy za naszą granicą toczy się wojna, która w perspektywie 20 lat może dojść i do nas. Wtedy, powinniśmy mieć krajową, stabilną produkcję stali. Poza tym możliwości, na razie hasłowe, rządu jak my mocno zbudujemy przemysł zbrojeniowy, muszą oprzeć się na jakichś podstawach... Teraz ich nie ma.

Ten rząd jest zajęty sobą!

- Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty obiecał, że AMP otrzyma miliard złotych na unowocześnienie pieców, ale te pieniądze nie wpłynęły... - nie kryje rozczarowania Adam Wdowiak. - I myślę, że są na razie poza zasięgiem. Od ub.r. monitujemy do byłej już minister przemysłu, pani Czarneckiej, która od czasu do czasu spotykała się ze stroną społeczną i przedsiębiorcami i nic z tego nie wynikało. Teraz nawet nie ma, kto się z nami spotkać.

- Widać, że rząd ma w głębokim poważaniu przemysł na Śląsku - podsumowuje Jarosław Wieczorek, były wojewoda śląski, poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Sama likwidacja Ministerstwa Przemysłu jest skandalem, bo to oszustwo. Teraz nikt, np. hutnicy, nie wie z kim ma rozmawiać. Hutnictwo jest w dramatycznej sytuacji. Najgorzej jest w hucie Pokój w Rudzie Śląskiej, znacząco spadają przychody w hucie Łabędy w Gliwicach. Napływ stali ze Wschodu sprawia, że polska racja stanu w zakresie przemysłu idzie w niepamięć. Czego jednak można się spodziewać po rządzie Platformy... Ten rząd jest zajęty sobą, a nie perspektywą rozwoju kraju.
 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama