Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna podać się do dymisji - mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej wiceszef resortu sprawiedliwości, przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki. Podał, jakie pieniądze w ramach odszkodowań w latach 2010-2015 m.st. Warszawa wypłaciło klientom Roberta N.
Patryk Jaki poinformował, że komisja weryfikacyjna przygotowała raport, który nie dotyczy decyzji zwrotowych, ale tego, "ile miasto zarządzane przez PO wypłaciło odszkodowania tylko jednej grupie", czyli klientom Roberta N. i jego siostry Marzeny K. - byłej urzędniczki resortu sprawiedliwości.
Proszę sobie wyobrazić, że tylko samych odszkodowań miasto wypłaciło tej grupie 119 mln 200 tys. zł (...). To jest jeden wielki skandal
- poinformował szef komisji weryfikacyjnej, dodając, że sprawa dotyczy 100 nieruchomości.
RT! A propos nagród. #Komisjaweryfikacyjna policzyła właśnie z ton dokumentów, że UM zarządzany w Warszawie przez PO wypłacił "nagród" tylko jednej mafijnej grupie Roberta N. 119 mln odszkodowań (tylko odszkodowań nie zwrotów).
— Patryk Jaki (@PatrykJaki) 21 marca 2018
Czekamy na oficjalne stanowisko PO. #Hankaoddajkase pic.twitter.com/U5i4Ed472u
Jaki wskazał, że te środki mogły zostać przeznaczone m.in. na inwestycje w stolicy.
W związku z tym faktem prezydent m.st. Warszawy powinna się podać do dymisji
- ocenił wiceminister sprawiedliwości.
Wiceszef komisji Sebastian Kaleta, który przygotował raport mówił, że z posiadanych danych wynika, iż 70 mln zł ze 119 mln zł odszkodowań miało trafić do Marzeny K., Janusza P. (…), partnerek Roberta N. i jego wspólnika Janusza P. czy Barbary Z., matki „handlarza roszczeń” Marka M.
„To była jedna wielka rodzina reprywatyzacyjna. Imperium Roberta N. tak właśnie funkcjonowało” – mówił.
Kaleta zaznaczył, że „od 2011 roku przekazywano 200 mln zł rocznie m.st. Warszawa z Funduszu Reprywatyzacyjnego, (...) z puli centralnej budżetu państwa, i właśnie z tych środków pan Robert N. dostawał od miasta przez szereg lat środki”.
Wiceszef komisji pytał, „gdzie wtedy były służby, gdzie była kontrola miejska, gdzie były wszystkie instytucje państwowe, które miały obowiązek dbać o majątek publiczny”.
Przypomniał też, że Robert N. był pełnomocnikiem lub wprost beneficjentem spraw dotyczących Poznańskiej 14, Marszałkowskiej 43, Mokotowskiej 63 i Chmielnej 70. „W trzech z tych spraw komisja już wydała decyzję i stwierdziła, że ta reprywatyzacja była niezgodna z prawem” – mówił. Dodał, że każda z tych nieruchomości osobno jest warta kilkadziesiąt milionów złotych.