ZMPSiŚ wystąpił do sądu z powództwem przeciw niemieckiemu Federalnemu Urzędowi ds. Żeglugi Morskiej i Hydrografii (BSH). Skarga dotyczyła sposobu ułożenia rurociągu Nord Stream na dnie Bałtyku.
W grudniu 2015 r. niemiecki sąd odrzucił skargę polskich portów. Spółka zaskarżała to rozstrzygnięcie do sądu wyższej instancji.
„Wyższy Sąd Administracyjny w Hamburgu wydał wyrok, w którym utrzymał w mocy orzeczenie sądu niższej instancji zaskarżone przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA, uznające, iż Zarządowi Portu nie przysługuje skarga na zezwolenie dot. ułożenia gazociągu Nord Stream 1 na dnie Bałtyku”
- czytamy w komunikacie zarządu.
„Sąd uznał, że Zarządowi Portu nie przysługuje prawo do wniesienia kasacji do sądu wyższej instancji tj. Federalnego Sądu Administracyjnego od wydanego orzeczenia. Spółce natomiast przysługuje prawo do wniesienia zażalenia, co do tej części orzeczenia”
- napisano w oświadczeniu.
ZMPSIŚ SA czeka na uzasadnienie orzeczenia. Po zapoznaniu się z nim spółka podejmie decyzje co do podjęcia dalszych kroków prawnych – zapowiadają jej władze.
Zarząd domaga się, by na skrzyżowaniu gazociągu z północnym szlakiem żeglugowym, prowadzącym do portu w Świnoujściu, rurociąg był bardziej zagłębiony. Zdaniem polskiej strony, niezagłębienie rury będzie blokować rozwój portu. Wcześniej zgodę na ułożenie rurociągu na obecnej głębokości wydała administracja niemiecka.