Z danych przekazanych przez Urząd Marszałkowski wynika, że w 2018 r udało się zlikwidować w Małopolsce 15 tys. 992 piece na paliwa stałe. Najwięcej – ok. 4 tys. - w Krakowie. Programy likwidacji przestarzałych "kopciuchów" były realizowane w 166 gminach regionu.
Poza Krakowem w zeszłym roku najwięcej pieców zlikwidowały: Wieliczka (423), Tarnów (329), Skawina (296) i Andrychów (220).
Całkowity koszt realizacji inwestycji związanych z likwidacją starych urządzeń grzewczych oszacowano na poziomie 172,2 mln zł, z czego 82,2 mln zł pochodziło z funduszy unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, 47,4 mln zł stanowiły środki z budżetów gmin, 22,3 mln zł środki własne mieszkańców i przedsiębiorstw, a 20,3 mln zł podchodziło z Wojewódzkiego oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Małopolska była pierwszym regionem w Polsce, w którym przyjęto regulacje antysmogowe dla całego województwa. Przepisy weszły w życie 1 lipca 2017 r. Wprowadziły ograniczenia dotyczące eksploatacji kotłów węglowych oraz paliw stałych złej jakości.
Zgodnie z uchwałą sejmiku, w Małopolsce nadal można używać paliw stałych do ogrzewania, w tym węgla, ale zabroniono montowania przestarzałych pieców "kopciuchów" i korzystania z paliw niskiej jakości: mułów i flotów węglowych oraz drewna o wilgotności powyżej 20 proc. Do 1 stycznia 2023 r. mają zostać wymienione wszystkie stare piece, z wyjątkiem pieców klasy 3. i 4., dla których przewidziano 10-letni okres przejściowy czyli do końca 2026.
Zdaniem przedstawicieli Krakowskiego Alarmu Smogowego tempo wymiany pieców w Małopolsce jest zbyt wolne i dlatego wielokrotnie apelowali o przyśpieszenie tych działań. - Szacuje się, że Małopolsce funkcjonuje około pół miliona kotłów na paliwa stałe. Przy takim tempie ich wymiany, jakie jest obecnie, nie jesteśmy w stanie sprostać wymaganiom uchwały antysmogowej, która zakłada, że do końca 2022 r. wszystkie "kopciuchy" powinny zniknąć. Z naszych badań wynika, że mieszkańcy regionu nie mają jasnego sygnału, że już za kilka lat zaczną obowiązywać ostrzejsze przepisy - powiedziała Ewa Lutomska z KAS. - Kraków nie upora się z problemem zanieczyszczenia powietrza, jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane działania także w gminach ościennych – dodała.
W ostatnich dniach zarząd województwa zdecydował, że gminy z tzw. obwarzanka krakowskiego: Igołomia, Liszki, Michałowice, Mogilany, Niepołomice, Skawina, Świątniki, Zabierzów i Zielonki otrzymają ponad 19 mln zł więcej w formie dotacji na wymianę pieców węglowych. Dodatkowe fundusze pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020.
"Udzielimy samorządom wszelkiej możliwej pomocy, aby proces wymiany starych pieców oraz inwestycje w instalacje fotowoltaiczne, termomodernizację budynków i rozwój ekologicznego, elektrycznego transportu odbywały się jak najszybciej. Chcemy poszerzać sieć ekodoradców w poszczególnych gminach, którzy pomagają mieszkańcom"
– mówił wicedyrektor Szatanik.