Agencja Moody's obniżyła rating Polski z poziomu A2 do A3. To pierwsza zmiana polskiego ratingu przez tę agencję od 24 lat. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na wysokie deficyty fiskalne mimo niezłej sytuacji gospodarczej, owocujące niebezpiecznym wzrostem długu publicznego.
Agencja wskazuje także, że "osłabieniu" uległa skuteczność polityki fiskalnej.
- dodaje Moody's.
Moody's przewiduje, że deficyt GG (instytucji sektora rządowego i samorządowego) utrzyma się w tym i kolejnym roku na poziomie ok. 7 proc. PKB. "W rezultacie prognozujemy wzrost długu sektora instytucji rządowych i samorządowych do 68,9 proc. PKB w 2027 r. z poziomu 59,7 proc. w 2025 r." - dodano.
To pierwsza zmiana ratingu Polski przez Moody's od 24 lat.
Mamy sukces. Rating Polski w agencji Moody’s spada z A3 na A2. Rentowności w tym tygodniu biły po oczach i chyba będą dalej. Ogarnijmy się, bo sytuacja będzie coraz poważniejsza
- zauważył były dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego, obecnie główny ekonomista VeloBanku, dr Piotr Arak.
Zauważył, że ostatni raz obniżenie ratingu Polski nastąpiło w styczniu 2016 r. przez agencję S&P (z poziomu A- do BBB+), jednak już 2,5 roku później rating powrócił na poziom A-.
S&P ostatni raz obniżyła rating Polski w styczniu 2016 r., z A- do BBB+. Agencja wskazywała wtedy na osłabienie niezależności i efektywności kluczowych instytucji. Rating wrócił do A- w październiku 2018 r., gdy S&P podniosła go o jeden stopień.
— Piotr Arak (@piotrarak) September 18, 2026
Zwrócił uwagę także na to, że to pierwsza zmiana ratingu w Moody's od blisko ćwierć wieku.
Przez lata agencja utrzymywała A2, nawet gdy zmieniała perspektywę na negatywną. Trwałe wysokie deficyty i rosnące koszty obsługi oznaczają pogorszenie perspektyw dla Polski
- wskazał ekonomista.
Tygrys żyje na kredyt
Decyzja Moody's wywołała także komentarze polityczne.
Jeden z liderów opozycji, Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, wskazał, co może oznaczać niższy rating Polski.
- To nie jest abstrakcyjna ocena analityków - niższy rating może oznaczać wyższy koszt pożyczania pieniędzy przez państwo. A droższy dług to więcej miliardów przeznaczanych na odsetki zamiast na inwestycje, bezpieczeństwo, ochronę zdrowia czy rozwój gospodarki. Rachunek za brak kontroli nad finansami publicznymi nie znika. Zostaje przerzucony na kolejne lata i ostatecznie płacą go podatnicy. Donald Tusk może opowiadać, że Polska jest finansowym tygrysem Europy. Moody’s właśnie sprawdził rachunki i zobaczył, że tygrys żyje na kredyt
- ocenił Czarnek.
🔴 Moody’s obniżył rating Polski z A2 do A3. Pierwszy raz w historii - to bardzo poważny sygnał dotyczący stanu naszych finansów publicznych.
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) September 19, 2026
Agencja wskazuje wprost: utrzymujące się wysokie deficyty, szybko rosnący dług, coraz większe koszty jego obsługi i osłabienie…
Agencja Moody's obniża rating.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) September 19, 2026
Ostrzegałem rok temu, że ci amatorzy do tego doprowadzą.
A za rok doprowadzę do tego, że gospodarka wróci na właściwe tory. https://t.co/P2Q8TWTc29
Co to znaczy „będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne” w ustach ministra finansów rządu, który konsekwentnie prowadzi finanse publiczne w kierunku zwiększania wydatków, deficytu, długu, debudżetyzacji i przekroczenia progów konstytucyjnych oraz mimo wchodzenia kraju w…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) September 19, 2026
Do spraw odniósł się też szef Gabinetu Prezydenta RP, Paweł Szefernaker.
- Kradną, kłamią i zadłużają naszą Ojczyznę. Niestety, za wszystko zapłacimy my - Polacy! - stwierdził Szefernaker.
Obniżony rating Polski. Moody’s wskazuje wprost na wysoki deficyt, rosnący dług publiczny i coraz droższą obsługę zadłużenia jako czynniki, które osłabiają wiarygodność naszego państwa.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) September 19, 2026
Kradną, kłamią i zadłużają naszą Ojczyznę. Niestety, za wszystko zapłacimy my - Polacy!