Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Już za 3 lata wygasa kontrakt jamalski z Gazpromem

Zużycie gazu w Europie wzrosło w latach 2015–2018 do 470 mld m3 rocznie i przewiduje się, że popyt na ten na surowiec nie będzie malał. Tymczasem pozycja rosyjskiego Gazpromu na rynku słabnie m.in. wskutek pojawienia się tańszego gazu LNG z USA. Dodatkowo za trzy lata do Polski popłynie surowiec z Norwegii.

Autor:

– Większość znaczących producentów energii w Polsce, planujących duże bloki energetyczne, przewiduje wykorzystanie gazu jako paliwa  – zauważył prezes PGNiG SA, Piotr Woźniak. Jego zdaniem do zwiększenia popytu na gaz  skłania obecnie rekordowo niska cena tego surowca  na giełdach światowych. – Liczymy, że ceny powrócą do średniego poziomu sprzed 2–3 lat – dodał Woźniak. Tymczasem PGNiG musi obecnie płacić wygórowane ceny za gaz z Rosji, o którego koszty prowadzi  spór z Gazpromem przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie. 

– Kupujemy rosyjski gaz, ponieważ musimy. Kontrakt jamalski opiera się na zasadzie „take or pay”. Niezależnie od tego, czy surowiec weźmiemy, czy nie, i tak musimy za niego zapłacić. Niespełnienie warunków kontraktu byłoby skrajnie nieodpowiedzialne. Na szczęście kontrakt jamalski wygasa w 2022 roku. Nie zamierzamy go przedłużać. Przez lata umowa z Gazpromem okazała się niewystarczająco wiarygodna i naraziła nas na duże straty. Za trzy lata chcemy się zaopatrywać głównie ze źródeł norweskich

– zapowiedział prezes Woźniak.

– Do końca 2022 roku 90 proc. mieszkańców Polski będzie miało możliwość dostępu do sieci dystrybucyjnej. Gazyfikując kraj, dajemy ludziom możliwość wyboru

– wskazał Woźniak. 

Występujący w dyskusji min. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, przypomniał o niedawno podpisanym przez Polskę z Ukrainą i USA dokumencie „Memorandum Of Understanding”. – Wyraża on intencję współpracy między tymi krajami, gdyby Ukraina potrzebowała więcej gazu na wypadek kryzysu – tłumaczył minister. – Wówczas Ukraina mogłaby dokonać zakupu tego paliwa w postaci LNG z USA i przesłać go z gazoportu w Świnoujściu przez gazociąg i interkonektor już istniejący lub nowo wybudowanym, nawet do 5–6 mld m3 rocznie (podczas gdy obecnie dostarczamy temu krajowi 1,5 mld m3). Warunek to budowa przez naszego wschodniego sąsiada ok. 110 km nowego gazociągu, który połączyłby się z naszym systemem przesyłowym.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Gospodarka