92 proc. Polaków było na początku stycznia zwolennikami budowy elektrowni atomowej w naszym kraju. Pod ten trend już kilkanaście miesięcy temu podpiął się premier Donald Tusk, który teraz twierdzi, że trzeba jak najszybciej budować reaktor na Pomorzu. Tak jednak nie było od początku jego kadencji. Podczas pierwszego publicznego wystąpienia po wyborach w 2023 r. jeszcze nie dawał jednoznacznej odpowiedzi. Uważał wtedy, że trzeba rozważyć przeniesienie do Żarnowca.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google. Zaznacz krzyżyk
Na temat budowy hamletyzowali również główni przedstawiciele pomorskiej Platformy. Wojewoda Beata Rutkiewicz miała poddawać w wątpliwość budowę elektrowni, o czym pisał „Dziennik Bałtycki”. Przeciwnikiem inwestycji jest też baron tamtejszej KO Mieczysław Struk.
– Kiedy mówię o tym, że jesteśmy dzisiaj największym placem energetycznej budowy, to mówię o konkretnym i bardzo okrągłym bilionie złotych, jaki Polska zainwestuje w ciągu najbliższej dekady w energetykę, infrastrukturę, linie przesyłowe, elektrownie
– powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji PowerConnect Energy Summit w Gdańsku. Jednoznacznie stwierdził, że przyszłość energetyczna Polski to OZE i atom, a w sprawie energetyki „robimy, nie gadamy”.
Roboty budowlane miały ruszyć w 2026 r. Zgodnie z najnowszym harmonogramem ruszą jednak najwcześniej w 2028 r. Obecnie na terenie 300 hektarów wycięto drzewa i krzaki. Stawiane jest ogrodzenie. Na samym placu budowy nic więcej się nie dzieje. Rozpisano 43 przetargi. – Na koniec marca br. planujemy złożenie wniosku o zezwolenie na budowę. Postępowanie prowadzi Państwowa Agencja Atomistyki i może ono trwać do dwóch lat – poinformował nieco ponad tydzień temu prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
– Na razie wniosek nie został złożony, ale jak najbardziej podtrzymujemy termin – mówi nam Marcin Skolimowski, rzecznik Polskich Elektrowni Jądrowych. W przyszłym roku do wojewody ma zostać skierowany wniosek o pozwolenie na budowę. Dokumenty takie mogą zostać zaskarżone, podobnie jak to zrobiono z decyzją środowiskową. Dokument był przygotowywany od 2017 r. w najdrobniejszych szczegółach, a i tak pozytywna decyzja wylądowała w sądzie. Na szczęście skarga została odrzucona miesiąc temu.
– Nie wierzę w to, aby Donald Tusk realnie chciał zbudować elektrownię jądrową. Praktycznie skasował projekt drugiej elektrowni. Ten pierwszy idzie ślamazarnie. Nadal nie ma podpisanej ostatecznej umowy ze stroną amerykańską. W tym momencie wydaje się, że w takim tempie to i 2038 r. staje się powoli nierealny
– mówi nam Janusz Kowalski, poseł PiS.
[polecam:https://niezalezna.pl/polska/wygaszenie-elektrownii-belchatow-rzad-chce-przekryc-budowa-atomu-pis-zapowiada-kontrole-w-me/562195?image=4]
Rzeczywiście nadal nie jest podpisany kontrakt wykonawczy. „Obecnie zarówno inwestor, PEJ, jak i amerykańskie konsorcjum Westinghouse-Bechtel negocjują warunki kontraktu wykonawczego EPC, który jest kluczowy dla dalszej realizacji inwestycji. Równolegle kontynuowane są szczegółowe prace projektowo-inżynieryjne w ramach umowy EDA+ (Engineering Development Agreement) oraz przygotowywane zamówienia elementów o długim cyklu produkcyjnym” – informuje firma Westinghouse. W kwietniu ub.r. obie strony podpisały umowę pomostową.
🚨🚨🚨Giertych z Foką mieli blokować procesy frankowe❗️
— GP Codziennie (@GPCodziennie) March 20, 2026
Dowiedz się więcej z nowej #GPCodziennie
Lub wejdź na stronę https://t.co/NGuZyAXV2W i kup swój egzemplarz online! pic.twitter.com/TNp7DSvr7S