CZYTAJ WIĘCEJ: Cichaczem i bez pozwoleń ruszyła budowa Nord Stream 2. Nawet ekologom zamknięto usta
Röttgen wprost zażądał od rządu Niemiec rezygnacji z budowy drugiej nitki Gazociągu Północnego. Niemiecki polityk nie tłumaczy swojego sprzeciwu - jak można się było spodziewać - względami ekologicznymi, lecz politycznymi. Według niego Polska, kraje bałtyckie oraz Ukraina słusznie widzą w rosyjsko-niemieckim projekcie zagrożenie dla swego bezpieczeństwa.
Tymczasem - choć UE jeszcze nie wyraziła zgody na budowę gazociągu - pod koniec października mają zostać dostarczone pierwsze stalowe rury do jego budowy.