W całej Polsce uruchomiony został program dla głuchych i niedosłyszących kierowców, którzy chcą świadczyć usługi za pomocą technologicznej platformy. Tego dnia do aplikacji Ubera została wprowadzona seria aktualizacji, która pomoże im ominąć trudności w szybkim i sprawnym porozumiewaniu się z pasażerami, a także poprawi funkcjonalność systemu, dostosowując go do potrzeb osób niesłyszących.
Wśród nowych funkcji pojawią się m.in. wizualne powiadomienia o nowych zleceniach, zamiana telefonicznego kontaktu z niesłyszącym kierowcą na wiadomość tekstową, powiadomienia zachęcające użytkowników do dokładnego określenia celu przejazdu przy zamawianiu kursu, czy automatyczne powiadomienia dla użytkowników o przejeździe z głuchym kierowcą jeszcze przed rozpoczęciem kursu, aby partnerzy nie musieli informować o tym w wiadomości tekstowej.
- mówi Piotr Pawłowski z Fundacji Integracja.-Sytuacja osób z niepełnosprawnością na rynku pracy jest trudna – obecnie aktywnych zawodowo jest tylko 26,2 proc.osób z niepełnosprawnością w wieku produkcyjnym. Według raportu o tożsamości zawodowej osób głuchych i ich problemach na rynku pracy, aż 82 proc. osób niesłyszących w Polsce aktualnie nie ma pracy, a 33 proc. z nich nigdy nie pracowało. To bardzo ważne, aby uświadomić osobom głuchym oraz innym osobom z niepełnosprawnością, że technologia pozwala im być aktywnym zawodowo i niweluje trudności, które kiedyś wydawały się być nie do przeskoczenia
Pomocną dłoń w dotarciu do osób niesłyszących podała firma Migam, które dostarcza na rynek narzędzi do komunikacji i edukacji, integrujące ludzi głuchych i słyszących oraz wyrównujące ich szanse w życiu codziennym.
Iwona Cichosz z Migam.org, która jest tłumaczem języka migowego, zwraca uwagę, iż osoby głuche i niedosłyszące są dobrymi i bezpiecznymi kierowcami m.in. dlatego, że mają lepiej rozwinięty zmysł wzroku. - Dzięki temu są świetnymi obserwatorami i zwracają uwagę na to, co dzieje się na drodze. Potwierdzają to między innymi badania przeprowadzone w Finlandii, z których wynika, że głusi kierowcy uczestniczyli w mniejszej liczbie wypadków niż osoby pełnosprawne - dodaje Cichosz.