Na portalu kresy24.pl czytamy: W styczniu tego roku wolumen gazu kupowanego przez Chiny z zagranicy poprzez rurociągi wzrósł o 28 proc., osiągając poziom 2,76 mln ton. Styczeń był również rekordowy, jeżeli chodzi o zakupy LNG. Poprzez terminale Chińczycy nabyli w sumie 2,46 mln ton surowca, o 16 proc. więcej niż w styczniu ub. roku.
Ale nie jest to gaz z Rosji - jak życzyłby sobie Kreml, który zaraz po napaści na Ukrainie chwalił się umowami z Chinami. Miały one zapewnić dochody Rosji po nałożeniu na Moskwę sankcji przez Zachód.
Jak informuje portal kresy24.pl - Chiny kupują LNG głównie z Australii i Kataru, a gaz drogą lądową z Turkmenistanu. Zwłaszcza to ostatnie źródło jest perspektywiczne. Po ukończeniu trzech nitek gazociągu i uruchomieniu ostatnich tłoczni Turkmenistan będzie mógł przesyłać do Chin aż 55 mld m3 gazu! To jednak nie koniec planów. Docelowo Turkmenistan chce wysyłać do Chin do 80 mld m3 gazu rocznie.