A Bartoszewski by nie bojkotował
Jak przypomniał kilka dni temu Donald Tusk, Władysław Bartoszewski mówił, że warto być przyzwoitym. I wyjaśnił, że dziś być przyzwoitym, to bojkotować wybory. Tusk mało bywa w Polsce, ze wspaniałej Brukseli do nędznej Warszawy jest 1300 km, więc trudno się dziwić, że nie dostrzegł takiego drobnego szczegółu, iż syn Władysława Bartoszewskiego jest dziś w PSL.