Senat kontraktowy przykryty śmieciami
Tydzień temu politycy opozycji ogłosili powstanie paktu senackiego, porozumienia ugrupowań opozycyjnych w sprawie wspólnego startu do Senatu. Tak jak w 2019 r. partie mają się porozumieć między sobą co do tego, kto wystawi swojego kandydata w danym okręgu. Już poprzednie wybory pokazały, że jest to politycznie skuteczne. Pozostaje pytanie, co ten model ma wspólnego z demokracją. Nikt go jednak nie zadaje, a samo zawiązanie paktu zepchnęły z czołówek warszawska afera śmieciowa i zatrzymanie sekretarza miasta.