Jakub Szymański triumfował czasem 7,43. Srebrny medal zdobył Francuz Wilhelm Belocian - 7,45, a brązowy wywalczył jego rodak Just Kwaou-Mathey - 7,50.
Polskie medale w Apeldoorn
Spoczywała na mnie ogromna presja. Ale pomyślałem sobie, że nie mogę tutaj przegrać, skoro zrobiłem drugi wynik w historii Europy. Francuzi co dwa lata na każdych halowych ME mieli medal. Nie mogłem dać im tej satysfakcji i zgarnąłem złoto. Czułem się bardzo dobrze. Podczas finałowego biegu było ciasno i dopiero w końcówce zrobiłem fenomenalny wybieg. Wydawało mi się, że przegrywam do trzeciego płotka
- oświadczył Szymański w TVP Sport.
Dwa lata temu w Stambule zdobył srebro halowych ME. W Apeldoorn płotkarz wywiązał się z roli faworyta, gdyż jest liderem list na Starym Kontynencie, a w tym roku poprawił rekord Polski na 7,39. W historii szybciej z Europejczyków biegał od niego tylko Brytyjczyk Collin Jackson. Szymański po finałowym biegu spacerował po bieżni.
To jest mój czas. Pierwszy raz zostałem mistrzem Europy i to jest coś fenomenalnego. Chciałem zrobić sobie spacer po tej hali, żeby zapamiętać tę chwilę.
W kobiecym biegu na 60 m ppł triumfowała Szwajcarka Ditaji Kambundji, która ustanowiła rekord Europy - 7,67. Srebro wywalczyła Nadine Visser, która poprawiła własny rekord Holandii na 7,72. Pia Skrzyszowska osiągnęła swój najlepszy czas w tym roku - 7,83. Tuż za podium uplasowała się Irlandka Sarah Lavin - 7,92.
Wiele osób we mnie wątpiło i nie wieszało mi medalu na szyi, ale dowiozłam najlepszą formę w sezonie. To było niesamowite. W Apeldoorn miałam trzy najlepsze starty
- stwierdziła Skrzyszowska.
"Jak są mistrzostwa, to umiem się ogarnąć i zmobilizować na dwa dni. Byłam mocno skupiona. Wiedziałam, co mam zrobić i to zrobiłam. Lubię startować w turniejach. To jest coś innego niż zwykły mityng" - dodała.
Po dwóch dniach rywalizacji w Apeldoorn i siedmiu finałach w klasyfikacji medalowej prowadzą Francuzi, którzy mają cztery medale: złoty, dwa srebrne i brązowy. Drudzy są Holendrzy, a Polacy z dorobkiem dwóch medali zajmują trzecie miejsce.