Jak poinformowano w komunikacie, w poniedziałek w Zakładzie Górniczym Rudna odbyła się wizja lokalna wyrobisk górniczych w oddziale G-7 po wstrząsie górotworu o energii 1,1x107J, który wystąpił w sobotę 12 stycznia.
Jak podano, w komisji powołanej przez Kierownika Ruchu Zakładu Górniczego udział wzięli również wiceprezes zarządu ds. produkcji Radosław Stach oraz przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego, Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu i Państwowej Inspekcji Pracy.
"W wyniku oględzin skutków wstrząsu zjawisko zakwalifikowane zostało jako tąpnięcie samoistne"
- napisano w komunikacie.
Komisja podała, że roboty eksploatacyjne w tym miejscu zostały zatrzymane do czasu przeprowadzenia szczegółowej analizy przyczyn tąpnięcia oraz ustalenia zasad i rygorów kontynuowania robót.
"Analizę taką przeprowadzą specjaliści z ZG Rudna, a jej wyniki będą przedmiotem prac Zespołu KGHM PM SA ds. Rozpoznawania i Zwalczania Tąpań i Zawałów. Komisja uzgodniła dziś także zakres oraz sposób dokończenia rozpoczętych przed wstrząsem robót strzałowych i likwidacyjnych"
- poinformowano.
W wyniku wstrząsu i zawału w Zakładzie Górniczym Rudna w Polkowicach, do którego doszło w sobotę o godz. 9.58, jeden górnik zginął, a sześciu zostało rannych. W rejonie zagrożenia były 24 osoby, 20 górników wydostało się samodzielnie, trzech rannych odkopali spod skał ratownicy. Czwartego poszkodowanego odnaleziono martwego. Akcja ratownicza trwała prawie dwie godziny.
Dwóch rannych górników wciąż przebywa w szpitalu, ale ich stan jest dobry i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.