Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Rafako rozmawia z inwestorami

Polski nie stać na upadek takich spółek jak Rafako, mających unikalne zasoby i kompetencje – mówi „Codziennej” powołany kilka tygodni temu prezes spółki Radosław Domagalski-Łabędzki. Jego główne zadanie to przeprowadzić restrukturyzację w firmie oraz pozyskać dla niej strategicznego inwestora.

Rafako, polskie przedsiębiorstwo z 72-letnią historią, które realizuje inwestycje dla polskiej energetyki, stanęło przed groźbą bankructwa. –

Sytuacja jest poważna, bo losy Rafako zależą też od czynników zewnętrznych

– wyjaśnia Domagalski-Łabędzki. Wskazuje na potrzebę finansowego zaangażowania się w Rafako instytucji rozwojowych.

– W ostatnich tygodniach udało nam się uzmysłowić naszemu otoczeniu, że jest problem, ale taki, który możemy wspólnie rozwiązać. W moim odczuciu to mały, ale ważny krok we właściwym kierunku

– dodaje prezes.

W firmie rozpoczęto plan restrukturyzacji. Prowadzony jest też proces inwestorski.

– Kilka podmiotów zgłosiło się do tego procesu, co daje spore nadzieje na wejście inwestora do spółki

– ocenia Domagalski-Łabędzki. Jak mówi, konsekwencje problemów w Rafako byłyby dużo większe niż tylko upadek spółki. – Pokłosiem byłyby spore straty dla podmiotów skarbu państwa, a także utrata przez nie części kompetencji, na co moim zdaniem państwo polskie nie może sobie pozwolić – podkreśla.

Przed energetyczną branżą stoją wielkie wyzwania związane z transformacją, ale też ogromna szansa na rozwój. Zdaniem senator Ewy Gawędy, która mocno zaangażowała się we wsparcie Rafako, tę szansę spółka z Raciborza powinna wykorzystać.

– Obecne problemy są efektem błędów w zarządzaniu firmą, które nawarstwiały się przez lata. Głęboko wierzę, że czeka ją jeszcze bardzo dobra przyszłość – ocenia Gawęda.

Senator wskazuje, że problemy tak dużego pracodawcy odbiją się na sytuacji miasta i regionu.

Rafako od wielu lat jest wpisane w obszar Raciborszczyzny. Tu nie tylko chodzi o ok. 1,5 tys. pracowników zatrudnionych obecnie w spółce, lecz także o ich rodziny oraz tysiące osób pracujących w firmach będących kooperantami Rafako

– podkreśla.

Obecnie skarb państwa posiada niecałe 10 proc. udziałów w spółce. – Najlepszym scenariuszem dla Rafako i wielu mieszkańców regionu byłoby, gdyby to zaangażowanie zwiększyło się do poziomu umożliwiającego kontrolę nad spółką – przekonuje Gawęda. – Ułatwiłoby to udzielenie pomocy ze strony państwa i umożliwiło przetrwanie przedsiębiorstwa – dodaje.


 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane