Glapiński ocenił też, że „do końca roku i połowy przyszłego roku stopy (procentowe) zapowiadają się na stabilne”. Zastrzegł jednak, że jest to jego opinia, a nie stanowisko Rady Polityki Pieniężnej. - Gdyby nie wzrost inflacji, szedłbym w kierunku niewielkiego obniżenia stóp procentowych przed końcem roku, ale teraz jest to całkowicie nierealne - powiedział prezes NBP.
Dodał, że na podstawie dyskusji, jakie odbywały się podczas posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, można wnioskować, że „nie zanosi się prędko na zmiany sto procentowych”.
Glapiński podkreślił, że RPP podejmuje decyzje „z posiedzenia na posiedzenie” na podstawie napływających danych. - Nie robimy żadnej projekcji, wydarzenia za granicą mogą być dynamiczne. Zasadniczo jesteśmy w sytuacji stabilnej. Siedzimy i obserwujemy, czy inflacja wyjdzie poza cel inflacyjny - zaznaczył.
W ocenie Glapińskiego, obecne stopy procentowe są na właściwym poziomie i stabilizują gospodarkę. - To nie są wysokie stopy, są umiarkowane. W Europie jesteśmy na 7-8 miejscu - zauważył szef banku centralnego.