W Olsztynie planowana jest budowa kolejnej nitki tramwajowej, która ma przebiegać z dzielnicy Pieczewo przez osiedle Nagórki i dalej ulicą Wyszyńskiego do Piłsudskiego. W centrum miasta, na skrzyżowaniu Kościuszki i Piłsudskiego, nowa linia ma połączyć się z już istniejącą. W związku z tymi planami na polecenie władz miasta wycięto drzewa od Pieczewa do centrum - w sumie 1,3 tys. drzew oraz krzewy.
Widok setek powalonych wzdłuż ulic drzew wzburzył mieszkańców miasta, mimo że ratusz zapowiada, że w ich miejsce posadzi nowe. Na murze przy jednej z głównych ulic pojawił się mural poświęcony ściętym drzewom.
Grupa społeczników przez internet zbiera podpisy pod petycją w sprawie wycinki. "Działając społecznie i w interesie publicznym, zwracamy uwagę na konieczność właściwej opieki i pielęgnacji zieleni na terenie Olsztyna oraz na pilną potrzebę dalszego rozwijania miejskich terenów zielonych" - czytamy w petycji. Podpisało ją dotąd ponad 2 tys. osób.
- napisali społecznicy działający w inicjatywie Zielony Olsztyn.
Zwrócili uwagę, że Olsztyn od lat kreuje wizerunek miasta jak zielonego, żyjącego w harmonii z naturą. W logo promocyjnym miasta widnieje zielony liść, jedno z haseł to "Olsztyn ogród z natury".
- stwierdzili społecznicy w petycji.
Zielony Olsztyn chce, by prezydent Olsztyna - postkomunista wspierany w ostatnich wyborach przez Koalicję Obywatelską - wydał zarządzenie dotyczące "standardów gospodarowania zielenią na terenie Olsztyna". Za najważniejsze działania uznano m.in. określenie jednolitych zasad tworzenia terenów zielonych i utrzymania wszystkich form zieleni (od trawnika do największych drzew); określenie zasad postępowania z zielenią na terenach objętych inwestycjami; wprowadzenie jasnych zasad udziału społecznego w procesie gospodarowania zielenią.
Społecznicy chcą też, by miasto większy nacisk położyło na pielęgnację drzew.
Rzeczniczka prasowa olsztyńskiego ratusza Marta Bartoszewicz powiedziała, że "ratusz jest otwarty na dialog w tej kwestii".
"Rozumiemy zaniepokojenie osób, które są inicjatorami tego pisma, ale my również mamy pewne argumenty, które chcielibyśmy przedstawić. Mamy nadzieję, że otwartość na dialog po obu stronach pozwoli nam wspólnie wypracować rozwiązania, które będą możliwe do wprowadzenia"
- poinformowała Bartoszewicz.