W poniedziałek prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 r. i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
W swoim wystąpieniu opublikowanym przez KPRP na portalu X prezydent podkreślił, że w trudnych momentach trzeba działać odpowiedzialnie, bo państwo musi funkcjonować „niezależnie od tego, czy czasy są lepsze, czy gorsze”. - Na moje biurko trafiła ustawa budżetowa. Zgodnie z konstytucją prezydent nie może jej zawetować - podkreślił.
W programie "Pierwsza rozmowa dnia" na antenie TV Republika, rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz, zaprzeczył, że podpisanie przez głowę państwa ustawy budżetowej jest "aktem kapitulacji".
- Nie widać troski o budżet państwa ani w oczach ministra finansów Andrzeja Domańskiego, ani premiera Donalda Tuska, który nie przejmuje się sprawami Polek i Polaków. Prezydent Nawrocki wyraźnie powiedział, dlaczego podpisuje ustawę budżetową i dlaczego kieruje ją do TK w ramach kontroli następczej. Przede wszystkim dlatego, że zależy mu na stabilności państwa. (...) Jest mnóstwo zastrzeżeń, które wskazał pan prezydent i które zawarte zostaną we wniosku do TK
- odparł rzecznik.
Leśkiewicz zaznaczył, że "chociaż mamy fatalny rząd, państwo musi funkcjonować" i dodał, że podpisanie ustawy budżetowej "to odpowiedzialna decyzja prezydenta RP".
- Wariant, który został przyjęty jest wariantem optymalnym, czyli podpisanie ustawy i skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego, zobaczymy, co w tej sprawie TK zrobi. Prezydent jest odpowiedzialnym politykiem i podpisanie ustawy budżetowej jest świadectwem tej odpowiedzialności. (...) Pan prezydent zaproponował kilka rozwiązań od 6 sierpnia 2025 r. w ramach "pancerza budżetowego", które nie zostały przez rządzących zaakceptowane. Mówię o "PIT 0. Rodzina na plus", o podniesieniu kwoty wolnej od podatku, waloryzacji emerytury i rent - teraz jest szansa dla rządu, by tymi ustawami, które przygotował pan prezydent i skierował do marszałka Sejmu, wreszcie się zająć
- dodał.