– Po pierwsze, grożenie wojną okazało się dla Władimira Putina nieskuteczne. Dalsza eskalacja konfliktu w Europie jest bardzo niebezpieczna, bo nie wiadomo dokąd to zaprowadzi. On nie chce wojny, on chce zachodnich portfeli – zaznaczył dr Targalski.
Według naszego eksperta, sankcje doprowadziły Rosję już na skraj bankructwa. W przyszłym roku czeka ją katastrofa gospodarcza.
– Kreml nie wytrzyma dłużej niż do jesieni przyszłego roku. Celem Władimira Putina jest zniesienie sankcji przy zachowaniu dotychczasowych zdobyczy. Warto zaznaczyć, że te zdobycze nie mają żadnego znaczenia, były tylko elementem przetargu. Władimir Putin grał za wysoko i przegrał. Teraz wraca do starej metody już stosowanej wcześniej. Jeśli ustąpicie mi, to pomogę wam w walce z terroryzmem, a jak nie, to pomogę terrorystom – mówi nam dr Jerzy Targalski.