Rząd nie uznał kopalni za strategiczne
Lista spółek strategicznych, którą ogłosił rząd, jest zbyt krótka – oceniają niektórzy eksperci. Zabrakło m.in. spółek węglowych. Jeszcze do niedawna były priorytetem gospodarczym.
Autor: Dorota Skrobisz
Rząd opublikował listę 22 spółek strategicznych dla gospodarki Polski. Wśród nich nie znalazła się ani jedna kopalnia węgla kamiennego, ani też żadna firma kolejowa – zwróciła uwagę Grażyna Magdziak, minister skarbu i prywatyzacji Gospodarczego Gabinetu Cieni Business Centre Club w rozmowie z radiową Jedynką. Są dwa cele powstania takiej listy: bezpieczeństwo funkcjonowania kraju i wskazanie firm, od których będzie zależał rozwój Polski. Jej zdaniem za kilka lat w tej grupie powinny też się znaleźć firmy związane z gazem łupkowym.
Do niedawna Donald Tusk przekonywał górników, że spółki węglowe są priorytetem gospodarczym.
Minister skarbu Włodzimierz Karpiński wyjaśniał, co oznacza wpis na listę spółek strategicznych. Oznacza, że państwo nie pozbędzie się swoich udziałów w tych firmach, bo mogą one odgrywać rolę liderów gospodarczych w procesie reindustrializacji Polski. – Te spółki uznajemy za strategiczne przede wszystkim ze względu na ich kluczową rolę dla gospodarki i szeroko rozumianego bezpieczeństwa ekonomicznego Polski – wyjaśnił minister Karpiński. Na liście tej znalazły się m.in.: KGHM, PZU, PKO BP, polskie porty, ale także TVP i Polskie Radio. Również koncern chemiczny Azoty, który stał się ostatnio celem wrogiego przejęcia przez Rosjan. I choć Polska węglem stoi, górnicy nie doczekali się statusu strategicznego znaczenia dla gospodarki. Mimo że premier Donald Tusk obiecał im to w przededniu groźby zorganizowania przez związki zawodowe górników strajku w obronie upadającej branży, co miałoby miejsce przed wyborami do europarlamentu.
Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Autor: Dorota Skrobisz
Źródło: Gazeta Polska Codziennie