Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

PZPN nie tknie Wójcika?

Janusz Wójcik w korupcyjnej spowiedzi przyznaje się do kupczenia meczami. Na PZPN nie robi to wrażenia.

Autor:

Janusz Wójcik w korupcyjnej spowiedzi przyznaje się do kupczenia meczami. Na PZPN nie robi to wrażenia.

Do procederu dochodziło, gdy były selekcjoner reprezentacji Polski trenował piłkarzy Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Choć na popularnym "Wójcie" ciąży 17 zarzutów korupcyjnych, a o jego ukaraniu mówili zarówno działacze Polskiego Związku Piłki Nożnej, jak i sam prezes Grzegorz Lato, trener ten wciąż nie został pozbawiony licencji PRO i w każdej chwili może objąć stery klubu Ekstraklasy lub I Ligi. "Przegląd Sportowy" nie ma wątpliwości i pisze wprost: Związek kombinuje, jak nie zrobić krzywdy Wójcikowi.

Gazeta przypomina pierwsze reakcje działaczy. Na wieść o zarzutach Lato rwał się do zdecydowanych decyzji. Tego zdania był także Andrzej Strejlau, członek Komisji Kształcenia i Licencjonowania Trenerów PZPN. Teraz obaj zmienili zdanie i nie chcą już radykalnych rozwiązań. Co więcej, w tej sprawie nabrali wody w usta. Powód? Pismo prokuratury, która w maju ubiegłego roku uchyliła "Wójtowi" środek zapobiegawczy w postaci zakazu pracy trenerskiej.

"Nie jestem prawnikiem, ale jeżeli dostajemy pismo, że Wójcik jest niewinny, to nie mamy podstaw, żeby odmówić mu licencji, skoro się jej domaga" - przyznał Grzegorz Lato w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Reakcja prezesa może dziwić, szczególnie w świetle opublikowanych fragmentów zeznań z przesłuchania "Wójta", podczas których przyznaje się do regularnego kupczenia meczami. Lato zapowiedział jedynie, że niebawem będzie chciał się spotkać z prokuratorem i zażąda wyjaśnień w tej sprawie.

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Gospodarka