Głównymi ulicami Szczecina już wczoraj przejechała kawalkada kilkudziesięciu ciągników udekorowanych biało-czerwonymi flagami. Rolnicy blokowali ruch na głównych ulicach miasta, a następnie zebrali się przed siedzibą Agencji Nieruchomości Rolnych. Protest będzie trwał do czasu przyjazdu przedstawiciela strony rządowej.
- Będziemy kontynuowali protest, dopóki nie przyjedzie porozmawiać o naszych problemach minister rolnictwa, prezes ANR lub ktoś z pełnomocnictwami od ministra - zapewnia Jan Białkowski z Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej.
Ciągniki rolnicze nadal stoją pod siedzibą Agencji Nieruchomości Rolnych, a rolnicy po nocy spędzonej w podstawionych tam autokarach od rana kontynuują protest. Mają ze sobą transparenty z napisem „Dość wyprzedaży polskiej ziemi” i skandują: „polska ziemia w polskie ręce”.
Według rolników sprzedaż prowadzona przez Agencję nie poprawia struktury agrarnej gospodarstw rodzinnych, a ziemia trafia do osób reprezentujących duże podmioty, które są powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy indywidualni nie są w stanie konkurować z dużymi podmiotami i już na starcie są skazani na porażkę.

