Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Koniec zielonej wyspy

Gwałtowne spowolnienie gospodarcze ogłasza GUS. PKB wzrosło tylko do 1,4 proc.

Gwałtowne spowolnienie gospodarcze ogłasza GUS. PKB wzrosło tylko do 1,4 proc. Te dane przeraziły polityków i ekonomistów.Czekają nas bankructwa kolejnych firm, dalszy wzrost bezrobocia, pogłębienie kryzysu służby zdrowia, bo NFZ będzie miał jeszcze większe braki w zbieraniu składek zdrowotnych.

Mamy recesję” – w ten sposób opozycja komentuje najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego o stanie polskiej gospodarki za trzeci kwartał. Spadł popyt krajowy, co oznacza, że mniej kupujemy, a liczba inwestycji, czyli rozwój firm hamuje.

W skali roku produkt krajowy brutto wzrósł zaledwie o 1,4 proc. Jest to dramatyczny spadek rozwoju w porównaniu z tym, gdy PKB wynosił w drugim kwartale  2,3 proc., oraz w pierwszym, gdy sięgnął on 3,6 proc.  Tymczasem nowe miejsca pracy powstają dopiero przy 5-proc. wzroście PKB. To pokazuje dramat, przed jakim staje nasza gospodarka – czeka nas coraz wyższe bezrobocie.

Tym samym założenia do przyszłorocznego budżetu, przyjęte przez rząd, są zupełnie nierealne. Ministerstwo Finansów wpisało bowiem na 2013 r. wzrost 2,2-proc. PiS domaga się od ministra finansów Jacka Rostowskiego wyjaśnień, czy wciąż podtrzymuje założenia makroekonomiczne. Rząd musi pokazać, gdzie będzie ciął wydatki, gdzie będzie szukał oszczędności, gdzie zamierza podnieść podatki, bo deficytu na pewno nie będzie w stanie zwiększyć.

Już wiadomo,  że jeszcze nieuchwalony budżet na 2013 r. będzie musiał być nowelizowany. Donald Tusk wciąż jednak czaruje rzeczywistość. Na koniec 2012 roku rząd przewidywał „niezbyt optymistyczny scenariusz” – tak premier skomentował fatalne GUS-owskie wiadomości. Pochwalił się, jak zwykle, że właśnie dlatego podjął „działania mające nie dopuścić recesji do bram naszej ojczyzny”. Przewodniczący klubu PO Rafał Grupiński powiedział „Codziennej”: „Najważniejsze teraz jest dbać o to, aby wysyłać pozytywne sygnały dla gospodarki, przełamywać bariery biurokratyczne i wspierać wzrost gospodarczy, który wyraźnie słabnie”. Szef koalicyjnego PSL-u Janusz Piechociński powiedział nam, że kiedy cała Europa drży w posadach, a MFW wskazuje, że losy gospodarki światowej zależą od rozstrzygnięć w Europie, wyraźnie widać, że kryzys ciągnie w dół także polską gospodarkę.

Prawo i Sprawiedliwość zażądało umieszczenia w programie najbliższego posiedzenia Sejmu informacji premiera na temat aktualnej sytuacji  finansowej państwa. Poseł PiS-u Przemysław Wipler pyta, czy w świetle danych GUS-u rząd podtrzymuje założenia przyszłorocznego budżetu i czy nadal uważa, że najgorsze mamy już za sobą. Również politycy Solidarnej Polski uważają, że projekt budżetu jest już tylko „bublem legislacyjnym”.

Dane GUS-u to poważny znak ostrzegawczy dla strategów rządowych decydujących o kształcie polityki gospodarczej – uważa z kolei Leszek Miller. Według szefa SLD przy obecnej praktyce rządzących „polska gospodarka będzie się kkurczyła  coraz bardziej”.


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Gospodarka