Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Tajemnice porozumienia gazowego w Sejmie

Za tydzień z inicjatywy posłów PiS zbierze się na niejawnym posiedzeniu sejmowa komisja gospodarki, aby wysłuchać informacji przedstawicieli władz na temat porozumienia PGNiG z Gazpromem.

Autor:

Za tydzień z inicjatywy posłów PiS zbierze się na niejawnym posiedzeniu sejmowa komisja gospodarki, aby wysłuchać informacji przedstawicieli władz na temat porozumienia PGNiG z Gazpromem. Posłowie PiS chcą wiedzieć, jakie zobowiązania podjęliśmy za zgodę rosyjskiego giganta na obniżkę cen surowca.

PiS chce, żeby o szczegółach porozumienia z Gazpromem opowiedzieli m.in. wicepremier Waldemar Pawlak i minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Posłowie podejrzewają, że w aneksie do umowy z Gazpromem mogą być zobowiązania, których nie ujawniono. Powołali się tu na informacje ze sponsorowanego m.in. przez PGNiG portalu Centrum Informacji o Rynku Energii Cire.pl o tym, że spółka chce wspólnych inwestycji z Gazpromem. Wiceszef PGNiG Radosław Dudziński ujawnił tam, że „przed wszczęciem postępowania arbitrażowego obie firmy powołały zespół analizujący projekt budowy wspólnego bloku gazowego”. – Nie jest tajemnicą, że zależy nam na inwestycjach w wytwarzanie, nie widzę przeszkód, by współpracować przy tym z Gazpromem – powiedział. Posłowie PiS zaznaczyli, że wypowiedzi wiceprezesa PGNiG zostały usunięte ze strony Cire.pl. Dawid Jackiewicz zastanawia się, czy zobowiązaniem za obniżkę cen gazu nie była rezygnacja z budowy elektrowni w Ostrołęce, na którą wydano już 200 mln zł. Rosjanie są gotowi dostarczać prąd do północno-wschodniej Polski ze swojej elektrowni budowanej w Kaliningradzie.

Poseł Jackiewicz zauważa też, że porozumienie z Gazpromem kończy trwający od blisko roku spór w Trybunale Arbitrażowym. – Pozostanie w arbitrażu było o wiele skuteczniejszym narzędziem dochodzenia naszych praw, gdyż decyzja byłaby korzystna dla strony polskiej – powiedział.

Według Jackiewicza wypowiedzi ministra o tym, że będziemy płacili najniższe ceny w UE, są okłamywaniem Polaków. Także poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki, podkreśla, że wynegocjowana obniżka jest niewystarczająca. Komentując porozumienie z Gazpromem, minister Budzanowski stwierdził, że dzięki kilkunastoprocentowej obniżce od 2013 r. Polska będzie płaciła do 3 mld zł rocznie mniej za rosyjski gaz.

Inne liczby podaje prasa rosyjska. Moskiewski dziennik „RBK-daily”, powołując się na ekspertów, twierdzi, że na rewizji cen gazu dla Polski rosyjski monopolista straci rocznie ok. 500 mln dol. Inny dziennik, „Kommiersant”, podkreśla, że zachowano zasadę „take or pay” (bierz lub płać), która sprawia, że Polska musi płacić za zakontraktowane dostawy, nawet gdyby ich nie odebrała. Podkreśla też, że nowa formuła cenowa utrzymuje powiązanie ceny z produktami ropopochodnymi. To ten właśnie mechanizm umożliwiał w ostatnich latach windowanie cen za rosyjski gaz ponad jego wartość rynkową.

„Kommiersant” cytuje analityka Sbierbanku Walerija Niestierowa, który stwierdza, że Gazprom zmuszony jest do obniżki cen pod naciskiem władz europejskich. Dziennik zaznacza przy tym, że wysokie ceny już doprowadziły do utraty przez rosyjski koncern części europejskiego rynku.



Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej