Rząd baluje na naszej krzywdzie. Na imprezie uginają się stoły, a my niedługo będziemy chodzili boso – mówi „Codziennej” Jerzy Skrzypczak, jeden z pokrzywdzonych przedsiębiorców.
Od wczesnych godzin porannych kilkunastu kucharzy z luksusowego Hotel Mazurkas Catering przygotowywało wykwintne menu. Program imprezy przewidywał m.in. turniej rzutów karnych strzelanych ministrowi Nowakowi, konkursy z nagrodami, a dla najmłodszych sypanie autostrady z piasku. Równolegle odbyły się mecz piłki nożnej drogowców z kolejarzami z udziałem samego ministra Sławomira Nowaka oraz innych VIP-ów, m.in. prezesa PKP Jakuba Karnowskiego. Impreza została przygotowana na kilkaset osób.
Zapytaliśmy ministra Nowaka o powody zorganizowania pikniku.
– Mnie się bardzo podoba, a panu? – stwierdził, schodząc z boiska, Sławomir Nowak.
– Chcemy podziękować naszym pracownikom za ciężką pracę przy organizacji mistrzostw Europy. Warto o tym pamiętać – dodał, a po szczegółowe informacje odesłał do swojego rzecznika prasowego.
Ok. 250 zaproszonych na piknik osób skorzystało z wynajętych autokarów i pociągu specjalnego, który późnym popołudniem odwiózł gości do Warszawy. Całość imprezy odbyła się bez jakiegokolwiek udziału prasy, ogrodzonego terenu pilnowała firma ochroniarska.
