O podatku katastralnym pisaliśmy wielokrotnie. To podatek naliczany od wartości nieruchomości. Jego wprowadzenie uderzyłoby we właścicieli mieszkań i domów. W ludzi spłacających kredyty. Także w osoby, które np. oszczędzały na mieszkanie przez wiele lat.
– Podatek od wartości nieruchomości byłby obok podatku dochodowego dodatkowym poważnym ciężarem nałożonym na społeczeństwo. Naliczanie tego podatku jest skomplikowane. Stwarza dodatkowe pole do korupcji – mówi „Codziennej” dr Andrzej Sadowski, ekspert z Centrum im. Adama Smitha. – Nie jest przypadkiem, że Portugalia kilka lat po wprowadzeniu podatku katastralnego wycofała się z tego typu opodatkowania – dodaje ekspert.
Rząd oficjalnie zaprzecza planom wprowadzenia nowego podatku. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytania „Codziennej” odsyła do swojego oficjalnego komunikatu z 29 czerwca. „W Ministerstwie Finansów nie są prowadzone prace nad zmianą zasad opodatkowania nieruchomości” – czytamy w komunikacie.
Zaskakującej odpowiedzi udzieliło nam Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. – MRR nie prowadziło i nie prowadzi prac zmierzających do wprowadzenia nowych podatków. Z projektu Założeń Krajowej Polityki Miejskiej nie wynika wprowadzenie żadnego nowego podatku – czytamy w przesłanym nam piśmie.
W dokumencie, na który powołują się urzędnicy, znalazł się jednak fragment „Zreformowanie systemu podatku od nieruchomości (np. poprzez wprowadzenie podatku od wartości nieruchomości)”. – Stało się tak, gdyż, według wielu ekspertów, w tym międzynarodowych (m.in. z OECD), obecny sposób naliczania podatku od nieruchomości nie należy do najbardziej efektywnych i optymalnych – tłumaczą w przesłanym nam piśmie urzędnicy. Uspokajają, że projekt resortu niczego nie przesądza.
– Fakt, że tego typu zmiany w podatkach są planowane, świadczy o tym, że rząd chce pozyskać kolejne środki na wsparcie administracji urzędniczej – mówi dr Andrzej Sadowski. – Tymczasem w wielu krajach w tej chwili tnie się wydatki na biurokrację. Rząd powinien zacząć szukać faktycznych oszczędności, a nie narzucać Polakom kolejne podatki niemożliwe do zapłacenia – dodaje ekspert.

Czytając projekt Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, wprowadzenie zmian w podatkach od nieruchomości wydaje się przesądzone. Jak już pisaliśmy w „Codziennej”, rząd w sprawie nowego podatku zostawi otwartą furtkę samorządom. Większość gmin jest zadłużona. Przymusowa opłata od wartości nieruchomości byłaby dla nich łatwym sposobem pozyskania środków na spłatę zadłużenia. Wprowadzenie nowego szkodliwego podatku wydaje się więc przesądzone.
Przemysław Harczuk