Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Pół miliona do zwolnienia po Euro

Prognozę rządu, że bezrobocie na koniec tego roku wyniesie 12,3 proc., a za dwa lata 8,5 proc., można włożyć między bajki.

Autor:

Prognozę rządu, że bezrobocie na koniec tego roku wyniesie 12,3 proc., a za dwa lata 8,5 proc., można włożyć między bajki. W samym budownictwie pracę w ciągu kilkunastu miesięcy może stracić 100 tys. ludzi – przewidują eksperci. W branżach kooperujących z tym sektorem zwolnionych może być nawet kilkaset tysięcy osób.

Kończą się unijne pieniądze na budownictwo. Do końca 2014 r., czyli do chwili uchwalenia nowego budżetu UE na lata 2014–2020, środków na budowy nie przybędzie. Rząd już zapowiedział, że po Euro 2012 ograniczy inwestycje w infrastrukturę. Także samorządy nie będą w stanie inwestować, bo minister finansów Jacek Rostowski zabronił im przekraczać 60-proc. próg zadłużenia, a bez kredytów niczego zbudować się nie da. Załamanie rynku budowlanego jest nieuniknione.

Bankructwo spółki Dolnośląskie Surowce Skalne, budującej kluczowy odcinek C autostrady A2, sprawiło, że kilkudziesięciu podwykonawców straciło miliony złotych. Sprawa DSS to tylko wierzchołek góry lodowej, bo podobnych wypadków jest więcej. Na pieniądze wciąż czekają firmy zatrudnione na innych odcinkach autostrad, a także zaangażowane w budowę Stadionu Narodowego.

Jak mogło dojść do takiej sytuacji? Po prostu firmy wygrywające przetargi często zrzucały ryzyko na podwykonawców. Przerzucały na nich koszty związane z coraz większymi cenami materiałów i paliwa. Poza tym płaciły im z opóźnieniem albo nie płaciły w ogóle. Spirala niewypłacalności nakręca się coraz bardziej i zagląda już w oczy całej branży. Eksperci twierdzą, że pogłębiający się kryzys może spowodować upadek nawet 40 proc. firm budowlanych. Przypominają, że w kilku ostatnich latach indeks WIG-Budownictwo na warszawskiej giełdzie spadł o 80 proc.

Szefowie budowlanych spółek mówią wprost, że rynkowi budowlanemu w Polsce grozi krach. Nawet tak znana firma jak Strabag zamierza zwolnić 1,5 tys. pracowników. Ponieważ – jak podkreślają ekonomiści – na jednego zatrudnionego w firmie budowlanej przypada około czterech osób w branżach, które z nią kooperują, to oznacza, że zwolnień będzie o wiele więcej.

Na tym kryzysie straci nie tylko branża, ale także inwestorzy giełdowi i cała gospodarka. Już teraz widać nadmierny optymizm w rządowych prognozach, że bezrobocie na koniec tego roku wyniesie 12,3 proc., a za dwa lata 8,5 proc. Można je włożyć między bajki. Spadnie też dynamika PKB.



Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane