Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Wpadka czy fałsz?

Bronisław Komorowski przy okazji debaty nad reformą emerytalną dał dowód, że w kluczowych sprawach rząd i Platforma mogą na niego liczyć w stu procentach, choć sposób, w jaki prezy

Bronisław Komorowski przy okazji debaty nad reformą emerytalną dał dowód, że w kluczowych sprawach rząd i Platforma mogą na niego liczyć w stu procentach, choć sposób, w jaki prezydent wywiązuje się z zadań, niestety bywa kłopotliwy. Właśnie włączył się w promocję reformy emerytalnej rządu i walkę z PiS w tej sprawie. Tak jak trzeba, powiedział to, co obowiązywało w przekazach dnia polityków PO na temat demonstracji Prawa i Sprawiedliwości. Że stoimy przed wyborem – debatować czy demonstrować, i że on sam oczywiście jest za debatowaniem, bo demonstrować nie bardzo wiadomo przeciw czemu, bo projektu gotowego przecież jeszcze nie ma (sic!).

Prezydent stwierdził też, że dziwi się, iż demonstrują ci, których reforma nie dotyczy, że głosu młodego pokolenia nie słyszy, a reforma przecież dotyczy dwudziestolatków. To oczywista nieprawda, pierwsze roczniki kobiet, które mają pracować do 67. roku życia, dobiegają dziś czterdziestki. Gdyby nie to, że prezydent dał wielokrotnie dowód na to, że bywa – jak by tu napisać, żeby było uprzejmie – niezbyt błyskotliwy, można by pomyśleć, że świadomie mija się z prawdą i bierze udział w dezinformowaniu Polaków. Trudno stwierdzić, która interpretacja zachowania prezydenta jest gorsza.


Źródło:

NAJNOWSZE Gospodarka