Warto też zapytać, czy NBP nie sprzeniewierza się w ten sposób swojej misji, jaką jest utrzymanie stabilności złotego. Czy przeznaczenie ok. 10 proc. naszych rezerw na ratowanie euro służy złotówce?
Mnożą się wątpliwości co do konstytucyjności tego typu działań. Co więcej, jednym z fundamentów niezależności banków centralnych od partyjnej polityki jest zakaz finansowania pożyczek rządów.
Tymczasem de facto mamy tu do czynienia z obejściem tego zakazu przez wykorzystanie pośrednictwa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Takie praktyki degenerują państwo i są kpiną z prawa.
